Blade runner

Jaką mam pewność, że jestem człowiekiem? Czy fakt, że pamiętam swoje dzieciństwo, przynajmniej pewne jego fragmenty, sprawia, że mogę czuć się lepszy od maszyn?

Słynny film „Blade runner” zrobił tyle szkód Philipowi K. Dickowi, że więcej chyba by nie mógł. A czytam, że Dick uwielbiał ekranizację swojej powieści i uważał, że Harrison Ford naprawdę jest łowcą i ma na niego zlecenie. Można to tłumaczyć tylko tym, że Dick był akurat w złej formie. Albo pomylił słoiczki z pigułkami. Film jest bardzo amerykański, a książka uniwersalna. I nie jest to komplement dla Ridleya Scotta.
„Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?” to traktat filozoficzny ubrany w zgrabny mundurek thrillera SF. Dick szuka wciąż odpowiedzi na te same, odwieczne pytania: kim jest człowiek? Jaka jest relacja między ludźmi a światem? I wreszcie czy świat w ogóle istnieje poza naszą percepcją (na niebie można przecież zobaczyć ślady pędzla!)
To wielka powieść, perfekcyjnie zbudowana i napisana. Dick napisał ich sporo, ale gdybym miał zrobić moją piątkę jego powieści, to „Blade runner” na pewno by się w niej znalazł.

Podobne wpisy

  • Flow

    Jasne, że nie jestem obiektywny, bo uwielbiam talent Jarosław Jakubowski od ponad dwudziestu lat. Dokładnie od chwili, kiedy podarował mi „Martę”, swój trzeci tom poetycki, datowany na 2001 rok. Od tego czasu Jarek się niesamowicie rozwinął, jego erudycja budzi podziw i szacunek, kunszt i warsztat literacki robią coraz większe wrażenie, a rozmach gatunkowy sprawia, że…

  • |

    Salomea Kape ?Kocham Twą urodę złą, najdroższe miasto na świecie?

    Ludzie, którzy przeżyli getto, bardzo często traktowali życie jak dar, prezent. Przeżyć getto czy obóz koncentracyjny to przecież jakby dostać drugie, zupełnie nowe życie. Stąd wielu ocalałych nie tylko bardzo poważnie traktowało swoją szansę i chcąc dalej nieść dobro zostawało lekarzami, ale także pisało wspomnienia, żeby uwiecznić, a przynajmniej utrwalić prawdę o koszmarze II wojny. …

  • Wszyscy jesteśmy upośledzeni?

    Kiedyś, w licealnych czasach, byłem pod ogromnym wrażeniem „O sztuce miłości” Ericha Fromma. Potem czytałem jego różne rzeczy, z różnym wrażeniem. Teraz, po wielu latach abstynencji frommowej strafiły mi się wykłady wydane pod tytułem „Patologia normalności. Przyczynek do nauki o człowieku”. Wykłady z początku lat 50. A jakże aktualne… Fromm zajmował się wówczas zagadnieniem, które…

  • Wszyscy jesteśmy wariatami?

    „Przygoda w Warszawie” to pierwsza powieść Stefana Kisielewskiego. Powstawała w latach 50., publikowana była wówczas w odcinkach. Pierwszego zwartego wydania doczekała się w Polsce dopiero pod koniec lat 80 (na Zachodzie wychodziła wcześniej). Czy to dobry kawał prozy? Zależy z jakimi oczekiwaniami się do tej książki podchodzi. Ja się nie zawiodłem. Narracja w tej powieści…

  • Taniec śmierci

    Choroby fascynują. Nie pod względem medycznym (albo – nie tylko pod tym kątem), ale jako zjawiska kulturowe, gospodarcze, socjologiczne, religijne. Pojedynczy przypadek to temat dla lekarza, ale epidemia to już większy temat. Jedną z ofiar tej niezdrowej, ale jakże ciekawej fascynacji zarazami jest John Aberth, autor świetnej książki „Spektakle masowej śmierci”. Aberth zastanawia się, jak…

  • Początek

    Muszę przyznać, że bardzo trudno jest mi zachować obiektywizm czytając Dana Browna. Od lat jestem jego fanem. Za młodu zaczytywałem się w opowieściach młodzieżowych Nienackiego, a w dojrzałym wieku z tym samym rumieńcem śledzę losy profesora Langdona. To, co i jak pisze Dan Brown nie przejdzie pewnie do historii literatury. Za dwieście lat z przełomu…