• tylko biel

    Rok 2010. Grzegorz Kalinowski wydaje zbiór opowiadań „tylko biel” w Galerii Autorskiej. Książka trafia w moje ręce szesnaście lat później. Bez najmniejszego szwanku dla tej literatury. Idę za ciosem. „Nieme skrzypce” mnie oczarowały, więc szukam dalej. Chcę znów wejść w ten oniryczny klimat na pograniczu Franza Kafki i Bruno Schulza. Pierwsze wrażenie wraca jak echo:…

  • Dziecko i dzieciństwo w twórczości Juliusza Kadena-Bandrowskiego 

    Zapomniany dzisiaj – niesłusznie! – Juliusz Kaden-Bandrowski w dwudziestoleciu międzywojennym był jedną z najważniejszych postaci nie tylko na scenie literackiej, ale też politycznej. Pisał głośne powieści, artykuły propagandowe i wspomnienia. Był nieprawdopodobnie płodnym literatem i dziennikarzem. Znamy go jako „piłsudczyka” i propaństwowca, a przecież był także doskonałym obserwatorem życia.  Kiedy myślimy o dziecku w twórczości…

  • |

    Biznes w cieniu holocaustu 

    O niemieckich obozach wiemy już bardzo dużo, ale wciąż istnieją białe plamy, które skrupulatni badacze starają się wypełniać wiedzą. Historyk z Nakła, Mariusz Gratkowski przyjrzał się uważnie postaci Fritza Emila Schultza – przedsiębiorcy, który na kontrakcie z Wehrmachtem, dającym mu dostęp do niewolniczej siły roboczej, zbudował potężne imperium.  „Biznes w cieniu holocaustu. Działalność Fritza Emila…

  • |

    Wiersze frechowne 

    Rafael Budzbon to człowiek niedzisiejszy. Naprawdę!  Poznaliśmy się, kiedy miałem może z dwadzieścia lat, w redakcji Ilustrowanego Kuriera Polskiego. Pierwszy raz zdębiałem, gdy dowiedziałem się, że jest ode mnie blisko piętnaście lat starszy. Drugi raz, gdy się okazało, że „Rafał” ma na imię Rafael. Później dowiedziałem się, że w gronie różnych pozorantów i krzykliwych „bohaterów…

  • nieme skrzypce 

    Grzegorz Kalinowski. Pisarz (opowiadań), eseista, krytyk. Magik. Za przeproszeniem – działacz. Co wydał, to zbierało nagrody. Jak nic nie wydaje, to też dostaje. Zasłużenie!  Zbiór sześciu opowiadań pod wspólnym tytułem „nieme skrzypce” Kalinowski wydał w 2021 roku. Przeczytałem je pięć lat później. Ale przecież to nie ma najmniejszego znaczenia, bo święta rzeka wciąż płynie, a…

  • Czas upływa tykaniem zegara

    Obserwujemy właśnie w Bydgoszczy nieprawdopodobny zbieg bardzo późnych debiutów, lepszych i słabszych, ale na pewno ciekawych. Witold Stanisław Kozak, – nie wypominając: rocznik 1956 – wydał właśnie debiutancki tom poezji zatytułowany ?Czas upływa tykaniem zegara?. Niech nie zrazi czytelnika ten nieco banalny tytuł, któremu towarzyszy adekwatna ilustracja na okładce! Wewnątrz czeka piękne i wzruszające dojrzałością…

  • Światłoczułość

    Sięgałem po ten tytuł z olbrzymimi oczekiwaniami. Nie zawiodłem się. Jeśli rzeczywiście za pseudonimem „Jakub Jarno” kryje się Remigiusz Mróz, to czapki z głów: udowodnił, że potrafi pisać nie tylko dla mas, ale też śmiało porusza się po przestrzeni literatury poważnej, ambitnej, stawiającej przed sobą cele zdecydowanie wykraczające poza rozrywkę.  „Światłoczułość” to niełatwa formalnie opowieść…

  • Medyczne zbrodnie nazistów 

    Kiedy w ubiegłym roku ukazała się książka Krzysztofa Drozdowskiego zatytułowana „Medyczne zbrodnie nazistów”, myślami byłem w zupełnie innym aspekcie II wojny. Nasiąkałem wtedy losem łódzkich Żydów, co zaowocowało powieścią „Izaak”. Książkę Krzysztofa wówczas przeczytałem dość powierzchownie. Temat znam, nie krygując się, dość dobrze, ale i tak znalazłem wówczas sporo interesujących informacji i cytatów z niemieckich…

  • Wspólnota śmiertelnych 

    Kiedy zobaczyłem gdzieś w internecie tytuł „Wspólnota śmiertelnych. Tanatologia zwierząt towarzyszących w perspektywie etnografii międzygatunkowej”, kupiłem od razu. Pasjonują mnie poszukiwania tożsamości, ludzkiej odrębności i wspólnotowości z innymi stworzeniami w czasach, kiedy kryzys filozofii widoczny jest gołym okiem. Książka Małgorzaty Roeske przykuła mnie na długie godziny i nie pozwoliła oderwać się, póki nie zamknąłem ostatniej…

  • Doczesność narodzin 

    Bogdan Łoś jest fenomenem. Znam człowieka od wielu lat i byłem przekonany, że jest poetą. Okazuje się, że owszem, był nim zawsze – ale niepraktykującym. To zmieniło się kilka lat temu, od kiedy sporadycznie zaczął pojawiać się na łamach „Akantu”. Właśnie dostałem do ręki jego debiutancką książkę poetycką zatytułowaną „Doczesność narodzin”. I nie wiem, co…