Obozy niemieckie w latach 1939-1945 w pamięci i dokumentach – przegląd badań

Co nowego można powiedzieć o obozach po kilkudziesięciu latach intensywnych badań? Ano można napisać artykuł o tym, co już powiedziano 🙂 Ale spokojnie, w tej książce znalazło się sporo naprawdę ciekawych opracowań.

W 2022 roku Instytut Północny im. Wojciecha Kętrzyńskiego wspólnie z Centralnym Muzeum Jeńców Wojennych oraz Muzeum Stutthof zorganizował konferencję naukową dotyczącą niemieckich obozów – koncentracyjnych, pracy i jenieckich. Zakres tematyczny zaiste szeroki, ale dzięki temu powstał zbiór różnorodnych, a przez to interesujących artykułów.

Moją uwagę skupiły głównie artykuły dotyczące kwestii medycznych oraz dzieci. Ciekawie, choć nieco powierzchownie – być może ze względu na ograniczenia czasowe wystąpienia – opowiedział o „Tajnej korespondencji z KL Ravensbruck, jako świadectwie eksperymentów pseudomedycznych dokonywanych na Polkach” Łukasz Krzysiak. W zbiorze znajdziemy także świetne, choć bardzo skromne objętościowo, opracowanie „Polskie dziecko jako ofiara niemieckiego terroru podczas II wojny światowej – na przykładzie obozów w Łodzi i w Lubawie” autorstwa Jolanty Sowińskiej-Gogacz i Jakuba Parola oraz Piotra Stanka tekst zatytułowany „Opieka medyczna nad powstańcami warszawskimi w obozach Wehrmachtu”.

Na deser dostałem dość nieoczekiwany artykuł Izabeli Mazanowskiej, która pochyliła się nad „Ściganiem sprawców zbrodni popełnionych na więźniach obozu w Potulicach koło Nakła w latach 1941-1945”. Co prawda autorka zatrzymała się wyłącznie na „szkiełku i oku”, uchylając się od podjęcia przynajmniej próby analizy motywacji i czy stworzenia portretu psychologicznego choćby jednego sprawcy, ale dobre i to – obóz w Potulicach tak rzadko pojawia się w towarzystwie bardziej znanych lagrów, że nie ma co narzekać.

Publikacja jest dostępna na stronie internetowej Instytutu za 90 złotych, choć przecież nie jest to instytucja komercyjna, a solidnie utrzymywana z naszych podatków. Kto poniósłby szkodę, gdyby Instytut pojedyncze artykuły opublikował bezpłatnie na swoich stronach internetowych, skoro podatnicy je sfinansowali? Nie wiem. Wiem natomiast, że ustawowe cele Instytutu mówią o „upowszechnianiu” wiedzy o historii, a łatwiej się „upowszechnia” bezpłatnie (nie licząc dotacji z budżetu państwa powyżej 2,5 miliona rocznie na działalność Instytutu – jego stronę internetową osobno sfinansowała Unia Europejska) niż za 90 złotych.

Nie ma co marudzić. Publikacja jest niezła, interesująca, droga i trudno dostępna – czyż można sobie wyobrazić skuteczniejszą receptę na sukces?

Obozy niemieckie w latach 1939-1945 w pamięci i dokumentach – przegląd badań, red. Piotr Majewski, Emilia Figura-Osełkowska, Instytut Północny im. Wojciecha Kętrzyńskiego, Olsztyn 2025

Podobne wpisy

  • |

    Szarańcza

    Nie lubię tego całego upalnego nudziarstwa gości pokroju Marqueza. Ale jakoś, zupełnie przypadkiem, połknąłem „Szarańczę”. Ta powieść, to tak naprawdę pierwsza większa rzecz późniejszego Noblisty. Zabrałem się za to na spacerze, kiedy Jeremiasz był łaskaw przysnąć. Wciągnęło. Może dlatego, że Marquez jeszcze nie umiał koncertowo nudzić 😉 „Szarańcza” to opowieść o małym miasteczku, Macondo, które…

  • Uważam rze

    Wyjątkowo, nie o książce, a o tygodniku. Nowym tygodniku Rzepy.  Wyszły już dwa numery, więc co nieco można powiedzieć o tej inicjatywie. Merytorycznie – dziwne. Rzeczpospolita w formie jakiegoś zbioru tekstów, nie zaskakuje niczym, ani nazwiskami, ani tematami, ani linią. A jednak oba numery przeczytałem od deski do deski z ciekawością. Choć nie za jednym…

  • Taniec śmierci

    Choroby fascynują. Nie pod względem medycznym (albo – nie tylko pod tym kątem), ale jako zjawiska kulturowe, gospodarcze, socjologiczne, religijne. Pojedynczy przypadek to temat dla lekarza, ale epidemia to już większy temat. Jedną z ofiar tej niezdrowej, ale jakże ciekawej fascynacji zarazami jest John Aberth, autor świetnej książki „Spektakle masowej śmierci”. Aberth zastanawia się, jak…

  • Samo ciasto, bez ryby w środku

    Pochwaliłem i od razu wpadłem na minę. „Map of bones” Jamesa Rollinsa ma wszystko, co powinna mieć powieść, w którą chciałbym wpaść bez opamiętania. A jednak nie wpadam, ślizgam się i z rosnącą niechęcią zerkam na liczbę stron do końca. Thriller konspiracyjny sięgający do zamierzchłej historii powinien mieć koncept. „Map of bones” takowy posiada. Podbudowany…

  • |

    Labirynt narodów i państw. Kim był Nietzsche?

    Jedna z dłużej przeze mnie czytanych książek. Prawie rok, z doskoku, po kilka-kilkanaście stron czytana rzecz nie dlatego, że nudna czy męcząca, po prostu nie przywykłem do tak skrupulatnej pracy badawczej jaką wykonał Miłosz Sosnowski. „Badania nad rodowodem i tożsamością narodową Fryderyka Nietzschego w świetle źródeł literackich, biograficznych i genealogicznych” już samym tytułem mogą przytłoczyć….

  • Frankenstein

    Opowieść, którą zna każdy. Czytałem ją wcześniej, po polsku wiele lat temu. A teraz znów mnie wciągnęła. To zdecydowanie nie jest powieść do pobieżnej lektury. „Frankenstein or the modern Prometheus” to opowieść przede wszystkim o samotności i wiedzy. O ich granicach i o tym, jakie demony czekają na tych, którzy je przekroczą. Powieść przygnębiająca, ciemna,…