Tajemnice sojuszników Hitlera

To już nie wiem która książka z serii „Tajemnice historii” napisana przez Krzysztofa Drozdowskiego. Opowiedział już o polskich tajemnicach II wojny, niemieckich obozach koncentracyjnych, sowieckich sekretach, medycznych tajemnicach nazistów. Zwykle zaklinam się, że to nie mój temat, a potem wsiąkam i połykam całość na jednym posiedzeniu. Tak było i tym razem. 

Nie będę ukrywał, niespecjalnie mnie pasjonują perypetie przedwojenne (i wojenne również!) Słowaków, Rumunów, Węgrów, Szwedów i masy innych państw, które flirtowały z III Rzeszą. Miałem więc wrażenie, że przeskoczę większość rozdziałów i skupię się na tym, co mnie pasjonuje, a w „Tajemnicach sojuszników Hitlera” jest na przykład rozdział zatytułowany „Jednostka 731” poświęcona potwornym zbrodniom pseudomedycznym, za które odpowiedzialni byli Japończycy, czy rozdział omawiający włoskie obozy koncentracyjne. Ale nic z tego! Zacząłem od wiejącego jak mi się zdawało przeraźliwa nudą rozdziału „Mussolini – kłopotliwy sojusznik” i z każdym kolejnym akapitem coraz bardziej mnie wciągało. Sposób w jaki Drozdowski opowiada meandry historii przekonuje mnie swoją lekkością, która absolutnie nie jest wrogiem merytorycznej drobiazgowości. To solidne opracowanie, które może zachęcić do dalszych badań, ale także może po prostu dać cudnie intelektualną rozrywkę na długi wieczór. Ja akurat zacząłem po południu i finalnie zamiast jednego rozdziału przeczytałem całość, a historię japońskich eksperymentów dwukrotnie. 

Nie byłoby właściwym streszczanie historii opowiadanych przez Drozdowskiego, ale zaręczam, że każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego: jak nie opowieści o japońskich żołnierzach-samobójcach w miniaturowych łodziach podwodnych, to historię szwedzkich oficerów na ochotnika garnących się do walki na froncie wschodnim.

Na uwagę zasługuje finałowy rozdział książki. W każdym rozdziale mamy mniej czy bardziej przekonująco wytłumaczoną genezę romansu kolejnych państw, narodów i przywódców z Adolfem Hitlerem i jego obłąkańczą filozofią dziejów. Drozdowski opierając się na faktach pokazuje, że nie zawsze były to przyczyny ideologiczne, czasem przeważały kompleksy, źle rozumiany polityczny pragmatyzm, a niekiedy korzyści materialne. To są zwykle bardzo ciekawe rozważania, ale polecam ostatni rozdział. Autor próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie fundamentalne: czy pakt z diabłem przyniósł komuś rzeczywiste, wymierne i relatywnie trwałe korzyści. Odpowiedź daje nadzieję, że zawsze warto piętnować zło i stawać po stronie dobra, wolności i rozumu. 

Krzysztof Drozdowski, Tajemnice sojuszników Hitlera, Replika, Poznań 2026

Podobne wpisy

  • Wspólnota śmiertelnych 

    Kiedy zobaczyłem gdzieś w internecie tytuł „Wspólnota śmiertelnych. Tanatologia zwierząt towarzyszących w perspektywie etnografii międzygatunkowej”, kupiłem od razu. Pasjonują mnie poszukiwania tożsamości, ludzkiej odrębności i wspólnotowości z innymi stworzeniami w czasach, kiedy kryzys filozofii widoczny jest gołym okiem. Książka Małgorzaty Roeske przykuła mnie na długie godziny i nie pozwoliła oderwać się, póki nie zamknąłem ostatniej…

  • Autorzy piekła

    Buchenwald był pierwszym miejscem, gdzie Niemcy wprowadzili w życie chore majaki swojego wodza. Niektórzy twierdzą, że był to najokrutniejszy obóz w całej historii nazizmu. Obóz to brzmi bezosobowo, a przecież za tą fabryką cierpień i śmierci stali konkretni ludzie. Karl i Ilse Kochowie. „Bestie z Buchenwaldu. Karl i Ilse Kochowie – najgłośniejszy proces o zbrodnie…

  • Wycięte macice, poderżnięte gardła

    Chaotycznie czytam powieści Tess Gerritsen. Tym razem sięgnąłem po „The Surgeon”, pierwszą, w której pojawia się nasza soczysta bohaterka, pani detektyw Jane Rizzolli. W Bostonie ginie kilka kobiet. Są znajdowane we własnych sypialniach, z przywiązanymi do łóżek rękoma i nogami. Mają fachowo rozcięte podbrzusze i wycięte macice, które sprawca zabiera ze sobą. To wszystko dzieje…

  • Hipnoza

    Jest jeden, ale za to bardzo istotny, kluczowy powód, dla którego nie byłem fanem Krzysztofa Bochusa: nie znałem jego twórczości. W ogóle przez długi czas stroniłem od literatury rozrywkowej, szukając wielkich prawd w literaturze bardziej wyrafinowanej. Teraz znów potrafię czerpać ogromną przyjemność z czytania powieści, które mają proste, choć szalenie trudne do realizacji, aspiracje: porwać…

  • Kochanka natura 

    Jolanta Baziak jest wyjątkową postacią na polskiej scenie literackiej. Debiutowała w 1974 roku, od blisko trzydziestu lat jest redaktorem naczelnym ogólnopolskiego miesięcznika literackiego Akant. Obok poezji para się także malarstwem, co ma odzwierciedlenie w jej książkach poetyckich, które są bogato ilustrowane obrazami autorki. Filozofka z wykształcenia i zamiłowania, w swojej liryce usiłuje uchwycić to, czego…

  • Skrzynia Władcy Piorunów

    Z zawodowych pobudek jestem zobowiązany do znajomości wielu tekstów, których – będąc szczerym – wolałbym nie znać. Młodzi ludzie są zobligowani do czytania rzeczy różnych, czasem kompletnie dla nich nieczytelnych, a czasem zwyczajnie głupich. Niestety, ku mojemu ubolewaniu, wśród książek polecanych, rekomendowanych i obowiązkowych jest coraz więcej takich, których nie poleciłbym nikomu. Nie piszę o…