Mścicielka

Ostatnio żaliłem się, że mam przesyt kryminałem, sensacją, thrillerem. Jak mówią, czym się strułeś, tym się lecz. Wziąłem więc do ręki ?Mścicielkę? Pauliny Olczyk. Rzeczywiście: lekkostrawna opowieść o dziewczynie z bidula, która bierze sprawy w swoje ręce, dała radę odpędzić złe emocje. 

W każdym z nas jest głęboko ukryta potrzeba sprawiedliwości, choćby w takim najbrutalniejszym wydaniu wprost ze Starego Testamentu. Bohaterka ?Mścicielki? jest właśnie takim narzędziem w rękach Boga. Wyręcza opatrzność w sposób zaiste niecodzienny. Równolegle do narracji prowadzonej przez Magdalenę, snuje się opowieść policjanta, który próbuje rozwikłać zagadkę dziwnych, nietypowych, pozornie niepowiązanych ze sobą zbrodni. Oczywiście nitki te zbiegną się w finale, który – daję słowo – zaskoczy was srogo. 

Nie jest to powieść, która przejdzie do historii polskiej literatury, ale chyba nie taki cel miała Paulina Olczyk. ?Mścicielka? ma nam dać parę godzin emocji, dobrej zabawy i mimo wszystko szczyptę refleksji nad złem i jego konsekwencjami. 

Podobne wpisy

  • Taniec śmierci

    Choroby fascynują. Nie pod względem medycznym (albo – nie tylko pod tym kątem), ale jako zjawiska kulturowe, gospodarcze, socjologiczne, religijne. Pojedynczy przypadek to temat dla lekarza, ale epidemia to już większy temat. Jedną z ofiar tej niezdrowej, ale jakże ciekawej fascynacji zarazami jest John Aberth, autor świetnej książki „Spektakle masowej śmierci”. Aberth zastanawia się, jak…

  • Dla urozmaicenia: golf

    Już prawie kończę moją długą podróż z Harlanem Cobenem. Prawie. Tym razem w ciągu dwóch wieczorów (i nocy…) połknąłem „Back Spin”. Było warto. Smakowało przyzwoicie, miało zaskakujące nuty, niestrawności nie zanotowano. „Back Spin” to część cyklu o Myronie Bolitarze. Dość nietypowa. Zwróciłeś uwagę, że piszę tak chyba przy każdej książce Cobena? Nieważne. Co więc różni…

  • Nowoczesny endek z wysokiego piętra

    Bardzo lubię czytać Ziemkiewicza w celach terapeutycznych. Po prostu, czasem człowiekowi potrzeba legitymizacji i elokwentnego wyrażenia własnych poglądów. Kiedy Ziemkiewicz analizuje zjawiska na polskiej scenie politycznej, w sferze medialnej, personalnej – czuję, jakbym czytał własny, nigdy nienapisany esej dotyczący tych spraw. Lekkość pióra, erudycja codziennego zjadacza niusów także z mniej eksponowanych stron i adekwatna dosadność…

  • |

    Chciał wszystko, wyszło nic. Lekarze Hitlera

    Manuel Moros Pena chciał pokazać wszystko – genezę, uwarunkowania, charakter, skutki sprzedania się niemieckich lekarzy nazistowskiej ideologii. W efekcie książkę „Lekarze Hitlera. Zbrodnicza medycyna” czyta się z dużym zdumieniem. Jak można było tak ogólnikowo i powierzchownie potraktować temat, mimo że publikacja ma blisko czterysta stron?  Dla czytelnika zupełnie niezorientowanego w sytuacji być może ta książka…

  • Debiut mistrza

    Wydana w 1990 roku powieść Harlana Cobena „Play Dead” była jego debiutem. Otworzyła mu drzwi do świata bestsellerów, choć po latach Coben mówi o tej książce z pewnym zażenowaniem. Czy słusznie? W wywiadzie z okazji wznowienia „Play Dead” po 15 latach od premiery, Coben powiedział o tej powieści: My goal here was to write the…

  • Rozczarowanie sezonu

    Tak zła, nudna, fatalnie napisana powieść jak „Mary Mary” Jamesa Pattersona chyba już mi się tego lata nie trafi. Oby. James Patterson to amerykański pisarz bestsellerów. Szacuje się, że sprzedał dotychczas ok. 250 milionów książek. Robi wrażenie, prawda? Spróbowałem więc tego kryminału, bo mimo obwoluty do thrillera toto nawet nie aspiruje. To były najnudniejsze godziny…