Kulisy polityki według Palikota

Kolega mi podrzucił do przeczytania lekko już zakurzoną, bo z 2011 roku, książkę „Tajemnice Platformy”, w której Janusz Palikot opisuje ludzi i wydarzenia stamtych czasów. Ciekawe to, momentami zaskakujące, chwilami nużące, ale jeden fragment dotyczący „naszego”, prawie bydgoskiego Radka Sikorskiego zacytuję w większym fragmencie. kulisy-platformy-w-iext39552600

Przy tych wszystkich wspaniałych cechach jakie ma, wykształceniu, inteligencji, działaniu zgodnie ze swoimi przekonaniami, które go absolutnie wyróżniały w całej klasie politycznej, jednocześnie jest coś patologicznego w jego osobowości. Jest jakby zawsze na granicy równowagi psychicznej. Miewa takie dziwne humory, tendencje do zapadania się w sobie. To widać nawet w mimice. To wszystko sprawia, że tak naprawdę, gdy się na niego patrzy, nie ma się pewności, kto jest naprzeciwko. Ma w sobie jakąś tajemnicę, coś nieprzeniknionego. (…) Tajemnicą poliszynela są czasem jego zachowania wobec kobiet. Takie próby wulgarnego odnoszenia się do nich. Nigdy nie byłem świadkiem tych zachowań, ale opowiadały mi o nich dziennikarki. I to są opowieści z różnych okresów. Czasami, muszę powiedzieć, że wręcz ma się wrażenie, że on jest uzależniony od narkotyków, że jest zwyczajnie naćpany, w ciągu kilku minut staje się jakby innym człowiekiem. Zaznaczam, że nie insynuuję, że rzeczywiście bierze narkotyki. Mówię tylko i wyłącznie o wrażeniu. Ten człowiek jest jakiś dziki.

Podobne wpisy

  • |

    Biznes w cieniu holocaustu 

    O niemieckich obozach wiemy już bardzo dużo, ale wciąż istnieją białe plamy, które skrupulatni badacze starają się wypełniać wiedzą. Historyk z Nakła, Mariusz Gratkowski przyjrzał się uważnie postaci Fritza Emila Schultza – przedsiębiorcy, który na kontrakcie z Wehrmachtem, dającym mu dostęp do niewolniczej siły roboczej, zbudował potężne imperium.  „Biznes w cieniu holocaustu. Działalność Fritza Emila…

  • Doskonała przekąska

    Przyznaję, przegapiłem debiut Charlesa Brokaw. Zacząłem przygodę z tym autorem od jego drugiej powieści. „The Lucifer Code” opowiada o kolejnej – po odkryciu Atlantydy – przygodzie profesora Thomasa Lourdsa. Wydawca już na okładce sugeruje, że mamy do czynienia z nowym, lepszym Danem Brownem. Tytuł powieści też niedwuznacznie odwołuje się do słynnego „The Da Vinci Code”….

  • Zrozumieć islam

    Dla mnie, ale i pewnie dla Czytelników tego bloga, islam nie jest ziemią całkowicie nieznaną. Przyznam się jednak od razu, że w 2003 roku kiedy wyszła książka „Oblicza współczesnego islamu” o tej religii, kulturze nie wiedziałem praktycznie nic. Świat też był zupełnie inny. A mimo to czytając tę książkę dzisiaj, wciąż można wiele się dowiedzieć….

  • Szczękościsk, czyli rozpacz i złość w szkatułce

    Grochowiak wielkim literatem był. A ja tę powieść – „Trismus” – trzymałem na regale od lat nietkniętą. Wreszcie przeczytałem. To jedna z tych nielicznych powieści, po których trudno cokolwiek powiedzieć, bo człowiek na długie tygodnie traci oddech. W największym skrócie, „Trismus” to specyficzny rodzaj dialogu: małżeństwo wspólnie pisze pamiętnik, czy może raczej dziennik, tyle że…

  • Czystość i zmaza

    Mary Douglas napisała wiele książek dotykających antropologii. Jej rozważania na temat podstaw ludzkiej tożsamości i zasad na jakich wchodzimy w relacje ze światem były i wciąż są bardzo inspirujące. W serii „Biblioteka myśli współczesnej” ukazało się właśnie wydanie drugie poprawione fundamentalnej rozprawy zmarłej już blisko 20 lat temu autorki.  „Czystość i zmaza” to niesamowicie świeży,…

  • Taniec śmierci

    Choroby fascynują. Nie pod względem medycznym (albo – nie tylko pod tym kątem), ale jako zjawiska kulturowe, gospodarcze, socjologiczne, religijne. Pojedynczy przypadek to temat dla lekarza, ale epidemia to już większy temat. Jedną z ofiar tej niezdrowej, ale jakże ciekawej fascynacji zarazami jest John Aberth, autor świetnej książki „Spektakle masowej śmierci”. Aberth zastanawia się, jak…