Czystość i zmaza

Mary Douglas napisała wiele książek dotykających antropologii. Jej rozważania na temat podstaw ludzkiej tożsamości i zasad na jakich wchodzimy w relacje ze światem były i wciąż są bardzo inspirujące. W serii „Biblioteka myśli współczesnej” ukazało się właśnie wydanie drugie poprawione fundamentalnej rozprawy zmarłej już blisko 20 lat temu autorki. 

„Czystość i zmaza” to niesamowicie świeży, mimo że napisany dokładnie sześćdziesiąt lat temu, esej poszukujący odpowiedzi na pytanie, czy mogą istnieć ludzie utożsamiający świętość z nieczystością? I czym tak naprawdę jest zmaza, brud, nieczystość? Bardzo ciekawe są rozważania Douglas dotyczące społeczeństw prymitywnych w opozycji do nas, społeczeństwa rozwiniętego. Jedną z fundamentalnych różnic autorka widzi właśnie w higienizacji brudu, podczas gdy społeczeństwa pierwotne nieczystość postrzegają przez pryzmat systemu kategoryzacji świata. Zmazą jest dla nich to, co umyka jednoznacznej klasyfikacji. Czy można w ten sposób wyjaśnić wszystkie obostrzenia kulinarne obowiązujące starotestamentowych Żydów? Dyskusyjne, prawda? A jednak Douglas broni takiego stanowiska. 

Mimo tematyki, która mnie pasjonuje i fascynuje, byłem nieco rozczarowany lekturą. Douglas momentami zbyt często wdawała się w personalne batalie, głównie z Frazerem, ale oberwało się też Malinowskiemu. Po autorce tej klasy (i tytule o tej renomie!) spodziewałem się też większego akcentu na własne badania, a dostajemy bardzo ciekawe, intrygujące i intelektualnie prowokujące rozważania oparte bardzo często na analizach innych antropologów. Nie jest to oczywiście błąd w sztuce, ale pewien niedosyt pozostaje. Tym bardziej, że kultura afrykańskich Lele, których obrzędowość i organizację społeczną badała Douglas, wydaje się bardzo ciekawa, aż chciałoby się poznać ją głębiej. Póki co, jeśli się nie mylę, opracowania dotyczące tej kultury nie zostały w Polsce opublikowane. 

Okładkowy opis dotyczył także tabu, który zdaniem autorki „chroni lokalny konsens dotyczący organizacji świata”. Nie ukrywam, że tabu to mój konik. Jestem głęboko przekonany, że właśnie tabu pełni najważniejszą, bo scalającą funkcję w każdym, także naszym – dzisiejszym – społeczeństwie. Szkoda jednak, że w okładkowa zaczepka niespecjalnie znalazła kontynuację wewnątrz książki. Dobra wiadomość jest jednak taka, że wydawca uznał, iż tabu jest nośnym tematem 🙂 

Na pewno warto sięgnąć po tę książkę, szukając rozważań niego poważniejszych, niż powierzchowne i doraźne próby zrozumienia człowieka na tle społeczności, w której funkcjonuje. To dobrze, logicznie pociągnięty wywód, który da wiele odpowiedzi, a jeszcze więcej pytań. W poważnej nauce przecież o to chodzi, prawda? 

Mary Douglas, Czystość i zmaza, tłum. Marta Bucholc, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2026

Książka kupiona w Empiku.

Podobne wpisy