|

Kwasy w mózgu i przyprawy

dietNo cóż, to nie kwestia wieku, ale ciekawość zabrała mnie w podróż z książką doktora Erica H. Bravermana „Younger (thinner) You Diet”. Na dietę jegomościa się nie zdecyduję, ale jego twierdzenia otworzyły mi oczy na prostą zależność zawartą w podtytule książki: „How understanding your brain chemistry can help you lose weight, reverse aging, and fight disease”.

Braverman twierdzi, że liczenie kalorii to zbędne komplikowanie spraw prostych: wszystko jest w mózgu. Możemy pochłaniać olbrzymie ilości jedzenia i nie tyć, lub przyswajać wyłącznie kiełki i nie tracić ani grama masy. Nasz dietetyczny magik podaje sporo dowodów na to, że możemy w prosty sposób manipulować własnym mózgiem żeby stać się szczupłym, młodszym i szczęśliwszym. Podejrzanie brzmi, ale mnie przekonał.

Najważniejszymi mechanizmami naszego ciała, w tym także przetwarzaniem tego co jemy na energię, masę itp, steruje mózg. A konkretniej cztery kwasy, które są kluczowe dla działania naszego organizmu. Dopamina odpowiada za moc mózgu, jego potencjał elektryczny – tak, elektryczny, bo przecież informacje komórkowe są magazynowane i przenoszone w postaci impulsów elektrycznych. Dopamina jest więc odpowiedzialna za metabolizm. Jej niski poziom sprawia, że nie czujemy się „pełni” po posiłku, nie czujemy satysfakcji z jedzenia. Autor twierdzi, że możemy podnieść poziom dopaminy jedząc np. jajka, serek wiejski, ser ricotta, pijąc mleko i odstawiając „białe” produkty: biały ryż, makaron, mąkę, ziemniaki.

Kwas, który się nazywa acetylcholine (po polsku nie mam pojęcia jak to brzmi) odpowiada za szybkość działania mózgu, w jakim tempie sygnały elektryczne docierają z mózgu do reszty ciała. Możemy podnieść poziom tego kwasu dzięki jedzeniu tłustych produktów, takich jak ryby, orzechy, soja. Pomogą też przyprawy: bazylia, kminek, tymianek.

Sygnały z mózgu do reszty ciała są przenoszone dzięki kwasowi, który się nazywa GABA. Jego niski poziom odpowiada za nasze problemy z koncentracją. Żeby poziom GABA był stabilny, trzeba regularnie jeść m.in. fasolę, brązowy ryż, marchew, pełną mokę, banany, brokuły, szpinak.

Czwartą substancją w mózgu, na której skupia się dr Braverman jest serotonina, odpowiadająca za synchronizację fal mózgowych. Niski poziom serotoniny odpowiada m.in. za bezsenność i… szczęście. Tutaj autor diety radzi odstawić sól i regularnie spożywać m.in. jajka, czekoladę, pełne mleko, jogurty i awokado. Z przypraw kluczowymi są szafran, majeranek, mięta, koperek, gałka muszkatołowa, kurkuma i cynamon.

O mięsie nie piszę, bo nie zwracałem uwagi 🙂

Braverman twierdzi, że stosowanie jego diety nie tylko wydłuża życie, redukuje ryzyko jakichkolwiek chorób, ale sprawia, że człowiek jest szczęśliwy. Wierzyć? Nie wiem. Jedno jest dla mnie pewne: tak ciekawie napisanej rozprawy o mózgu i jego mechanizmach, jeszcze nie czytałem.

Podobne wpisy

  • Zdrowaś Mario

    Nie: marihuana nie jest uniwersalnym lekiem na wszystko. Nie jest też złem wcielonym, choć faktycznie zagraża koncernom farmaceutycznym, bo zbyt często bardzo tania kuracja czyni cuda tam, gdzie gigantycznie droga farmakoterapia przypomina raczej uporczywą terapię, a nie proces mający na celu uzdrowienie człowieka. „Zdrowaś Mario. Reportaże o medycznej marihuanie” Aleksandry Pezdy to spojrzenie na marihuaną…

  • |

    Drzewo życzeń

    Książki dla dzieci bywają infantylne, żeby nie powiedzieć wprost: głupawe. Czasem są piękne, ale puste. Rzadko się zdarza coś tak mocnego, dobrego, pięknego i mądrego zarazem jak ?Drzewo życzeń? Katarzyny Applegate.  Książka ta jest światowym bestsellerem. Kiedy widzę tego rodzaju ?rekomendację?, staram się trzymać od tytułu z daleka. Jeśli coś podoba się milionom czytelników, musi…

  • Kochanka natura 

    Jolanta Baziak jest wyjątkową postacią na polskiej scenie literackiej. Debiutowała w 1974 roku, od blisko trzydziestu lat jest redaktorem naczelnym ogólnopolskiego miesięcznika literackiego Akant. Obok poezji para się także malarstwem, co ma odzwierciedlenie w jej książkach poetyckich, które są bogato ilustrowane obrazami autorki. Filozofka z wykształcenia i zamiłowania, w swojej liryce usiłuje uchwycić to, czego…

  • A jeśli Abraham zostawił testament?

    A co jeśli Abraham leżąc na łożu śmierci, pisemnie, w towarzystwie ówczesnego „notariusza” rozstrzygnął jednoznacznie, komu ma przypaść w spadku Jerozolima? Jeden z jego synów jest ojcem islamu, drugi fundamentem judaizmu. Komu najbardziej zależy na tym, żeby nie licząc się z kosztami ukryć testament na zawsze? Sam Bourne to dla mnie nowe nazwisko na literackiej…

  • |

    Walia, kormoran i śmierć

    Są takie książki, które spadają na człowieka jak nagłe, niespodziewane wydarzenie. Zanim zrozumiesz co się stało, już jest po wszystkim. A ty zostajesz na długie godziny, dni, tygodnie z rozmyślaniem, analizowaniem, dekonstruowaniem. Taki jest „Kormoran” Stephena Gregory. Dość przypadkiem wpadła mi w ręce ta książka, wydana oryginalnie w 1986 roku, a po polsku osiem lat…

  • Tylko Ojczyzny żal…

    Mówią, że Michalkiewicza albo się uwielbia, albo nienawidzi. Mylą się. Ja go zwyczajnie doceniam – jest jednym z najbystrzejszych obserwatorów życia politycznego w kraju, ale w większej dawce jego felietony mnie zwyczajnie męczą. „Niemcy, Żydzi i folksdojcze” to świetny zbiór tekstów, ale pod warunkiem, że rozłożymy go na dłuższy okres. Tak jak ja to zrobiłem…