Kanał jak żywy

Kanał Bydgoski to dla mnie jedno z najważniejszych miejsc. To świadectwo tożsamości całego regionu, wciąż nie do końca odkryte przez samych mieszkańców, nie mówiąc o turystach. Można o nim pisać pod każdym kątem: historycznym, gospodarczym, politycznym, kulturowym, tożsamościowym. Książka Włodzimierza Sobeckiego taka właśnie jest: jak historia Kanału, wielobarwna, wartka, głęboka. 454401-352x500

„Kanał Bydgoski i Kanał Górnonotecki. Historia budowy przełomowej dla rozwoju regionu nadnoteckiego, m.in. Łochowa w gminie Białe Błota i okolicy” to praca zbiorowa. Już na okładce autor – Włodzimierz Sobecki – zastrzega: „przy współudziale uczniów i nauczycieli Zespołu Szkół w Łochowie, pod kierownictwem dyrektora Mirosława Donarskiego”. To nie kokieteria: w książce obok solidnych, naukowych rozdziałów są także wywiady przeprowadzone przez uczniów tej szkoły.

Książka zaczyna się w sposób niezwykły. Gimnazjaliści – głównie bydgoscy Niemcy – wspominają Kanał, flisaków i szerzej, przedwojenną Bydgoszcz. Co jedli flisacy, jak się zachowywali, jak wyglądały barki. Po takim wstępie nabiera się ogromnego apetytu na resztę książki. Doskonała przystawka.

A później jest równie atrakcyjnie. Śledzimy historię ziem, na których potem zbudowano Kanał od czasów prehistorycznych, idziemy ręka w rękę z rybakami łowiącymi w Prawiśle. Stopniowo dochodzimy do budowy i rozkwitu kanału, przy okazji dowiadując się tylu szczegółów, tylu niesamowicie zaskakujących faktów (skąd pochodzi nazwa bydgoskiej dzielnicy Bocianowo? Wcale nie od dumnych ptaków, tylko od nazwiska jednego z najważniejszych budowniczych Kanału). Na tym autorzy się nie zatrzymują! Mamy świetny rozdział o obecnej kondycji Kanału, ale i… perspektywy jego rewitalizacji, bez zbytniego bujania w obłokach, konkretnie, realnie, merytorycznie. A na zakończenie tak bogata bibliografia, że wnikliwy badacz lub entuzjasta może znaleźć zajęcie na długie lata.

Powiem szczerze: tak dobrze, atrakcyjnie przygotowanej lektury na temat Kanału dotychczas nie spotkałem. Czyta się to jednym tchem, z wypiekami. Przynajmniej ja tak miałem 🙂

Podobne wpisy

  • Przemek Ślizgacz

    „Na granicy zmysłów” to książka, po której już nigdy nie spojrzysz na świat tak samo. Fenomenalnie napisany reportaż – tak zachęca okładka książki Przemka Kossakowskiego. Tak – Przemka. A ja, choć miło mi się słucha bajdurzenia Przemka, z ogromną przyjemnością przeczytałbym prawdziwy reportaż napisany przez Przemysława. Bo to co przeczytałem teraz wygląda raczej na naprawdę…

  • Zbrodnie w Mniszku-Grupie 1939-1940

    Są takie miejsca zbrodni, do których mam osobisty stosunek. Jednym z nich jest Mniszek, o którym opowiadał mi Witold Domachowski: człowiek, który własnymi rękoma w rzadkim lesie nieopodal Świecia odkrywał prawdę o przerażającej okrucieństwem i skalą niemieckiej zbrodni. Dziwiło mnie, że przez długie lata nie powstała żadna solidna książka na ten temat, jakby nikt nie…

  • Plama na honorze wolnego świata

    Paperclip – tak Amerykanie nazwali supertajny projekt, który zakładał zapewnienie bezpieczeństwa nie tylko nazistowskim naukowcom, ale też niektórym zwykłym mordercom w mundurach, o ile ci drudzy zechcieli świadczyć swoje usługi dla CIA. Wiele lat zajęło amerykańskiemu społeczeństwo najpierw uświadomienie sobie, że tuż obok może spokojnie mieszkać faszystowski zbrodniarz, a jeszcze więcej czasu pochłonęło doprowadzenie niektórych…

  • Rój 

    Wciąż głęboko w klimatach kryminalnych, ale tych nieco mądrzejszych, niż ?zabili go i uciekł?. Weronika Mathia to wschodząca gwiazda polskiej powieści łączącej wątki kryminalne z obyczajowymi. Czy ubiegłoroczny ?Rój? ma szansę wyznaczyć standardy gatunku? Okładka wysoko stawia poprzeczkę: ?najpiękniejsza z najmroczniejszych opowieści?, obiecuje blurb.  Pierwszy raz w polskim kryminale, a chyba w ogóle w polskiej powieści,…

  • Sanktuaria słowiańskie

    Bogusław Gierlach napisał tę książkę dawno temu, w 1980 roku, a Replika wydała ją w 2024 roku. Czy to ma sens? Praca bądź co bądź naukowa, czy popularno-naukowa po tylu latach wciąż jest aktualna i zwyczajnie atrakcyjna dla czytelnika? Owszem!  ?Sanktuaria słowiańskie? są swoistym esejem archeologiczno-antropologicznym. Autor przybliża specyfikę słowiańskich, przedchrześcijańskich świątyń, o których tak…

  • Gratka dla fanów teorii spiskowych

    To nie jest książka dla każdego. Jeśli nie interesujesz się alternatywnymi wersjami historii Europy, nie wciągają cię teorie spiskowe i poszukiwanie przyczyn głębiej niż w mediach, to się zanudzisz na śmierć. „W mrocznym świecie tajemnic Syjonu. Tajemni strażnicy tożsamości Chrystusa czy zakonspirowani władcy Europy” pary brytyjskich autorów zarabiających na demaskowaniu masonów, templariuszy i innych zakulisowych…