Konan Destylator

Pamiętacie Kira Bułyczowa i jego Wielki Guslar, w którym czasem pojawiały się w sklepie prawdziwe (spełniające życzenia!) złote rybki a wódka leciała z kranów? No to przypomnijcie to sobie w naszym, swojskim, wydaniu, które smakuje na pewno nie gorzej od radzieckiego mistrza ciętego SF.521890-352x500

Andrzej Pilipiuk nie jest może językowym żonglerem, ale z całą pewnością polszczyzna mu nie przeszkadza w opowiadaniu historii. „Konan Destylator” to jedna z wielu książek na temat przygód Jakuba Wędrowycza, jak go opisano na okładce książki:

to przerażający wiekowy ochlapus, wiejski egzorcysta, bimbrownik i kłusownik, porażający otoczenie wyglądem, zapachem i kulturą osobistą ? a raczej jej brakiem. W towarzystwie równie odrażających kumpli pije, produkuje samogon, wdaje się w awantury oraz wypełniając wolę przodków regularnie likwiduje przedstawicieli wrogiego rodu ? Bardaków.

Nie jest to zbiór opowiadań, które przejdą do historii literatury, nawet w tej niszy nisz jaką uprawia w serii o Wędrowyczu Pilipiuk, ale gwarantuję, że kilka wieczorów spędzicie w doskonałym humorze. Tylko i aż o to pewnie chodziło, więc: czapki z głów i do boju z Bardakami!

Podobne wpisy

  • „Dzieje Żydów w Łodzi 1820-1944”

    Historia Łodzi bez Żydów byłaby niemożliwa. Choć od likwidacji, fizycznej eksterminacji tamtejszej społeczności żydowskiej minęło już osiemdziesiąt lat, wciąż trudno jest nam zrozumieć ten fenomen. Wydana dawno temu, bo 1991 roku, książka „Dzieje Żydów w Łodzi 1820-1944. Wybrane problemy” stanowi wciąż fascynujący zestaw artykułów pokazujących bogaty, nie tylko finansowo, świat.  Książka jest podzielona na cztery…

  • nieme skrzypce 

    Grzegorz Kalinowski. Pisarz (opowiadań), eseista, krytyk. Magik. Za przeproszeniem – działacz. Co wydał, to zbierało nagrody. Jak nic nie wydaje, to też dostaje. Zasłużenie!  Zbiór sześciu opowiadań pod wspólnym tytułem „nieme skrzypce” Kalinowski wydał w 2021 roku. Przeczytałem je pięć lat później. Ale przecież to nie ma najmniejszego znaczenia, bo święta rzeka wciąż płynie, a…

  • Kosmos. Po prostu.

    Jak każdy z mojego pokolenia kochałem się za młodu w Gombrowiczu. Teraz, po latach sięgnąłem znów po „Kosmos”, którego wówczas kompletnie nie czułem. Dzisiaj mnie pochłonął. Wciągnął. Gombrowicza się kocha lub nienawidzi, to banał, ale warto go mieć cały czas przed oczami. Jak wszystko inne, „Kosmos” – ostatnia jego powieść – jest utkana z bardzo…

  • Kiepścizna Ziemkiewicza

    Szanuję Rafała Ziemkiewicza zarówno jako pisarza („Pieprzony los kataryniarza” na długo zmienił moje widzenie polskiej SF), jak i publicystę („Polactwo” było doskonałą diagnozą naszego status quo). Tym większe rozczarowanie przyniosła mi lektura „Żywiny”. „Żywina” miała być powieścią, jakiej polska literatura po Okrągłym Stole się nie doczekała. Powieścią o „kisielu”, w którym kazali i każą pływać…

  • Doktor Bluthgeld

    Mówi się, że to najsłabsza powieść Philipa K. Dicka. Daj Boże wszystkim pisarzom, nie tylko SF, pisać prozę na takim poziomie?  „Doktor Bluthgeld” to opowieść o postapokaliptycznym świecie, w którym każdy musi od nowa odnaleźć sens. Zwykle pisarze w takich sytuacjach uwypuklają zło, przemoc, wszystko to, co dochodzi do głosu w chwili, gdy zasady i…

  • Gdzie jest Hollywood?

    Znowu Coben, znowu zachwyty. „Darkest Fear” – w Polsce wyszło jako „Najczarniejszy strach” – to powieść, która jest gotowym scenariuszem do hitowego filmu z szansami na Oskara. A to dlatego, że obok niezbędnych akcesoriów amerykańskiego hiciora, czyli strzelanin, porwań, agentów FBI, bijatyk, romansów i błyskotliwych dialogów, jest też tzw. głębia i przesłanie. „Darkest Fear” jest…