|

„Dziennik”, Heniek Fogel

Łódzkie getto wciąż jest relatywnie mało znanym miejscem zagłady Żydów. Dzięki powstaniu znamy dość dobrze historię getta w Warszawie, istnieje ogromny zbiór dokumentów i relacji dotyczących większości obozów, w których Niemcy realizowali swoją obłąkana politykę eksterminacji Żydów, ale Łódź pozostaje wciąż mało znana. Pamiętnik młodziutkiego wówczas Heńka Fogla stanowi istotny wkład do bibliografii pozwalającej nam, z perspektywy kilkudziesięciu lat, podjąć trudną próbę zrozumienia tego, co czuli stłoczeni, sterroryzowani, przerażeni łódzcy Żydzi. 

Heniek Fogel stracił podczas okupacji ojca. Nastolatek musiał szybko stać się głową rodziny. Nie byłoby to nigdy łatwe, ale w realiach łódzkiego getta stanowiło zadanie ponad siły. A jednak chłopak radził sobie całkiem nieźle. Przez praktycznie cały czas funkcjonowania getta Fogel pisał pamiętnik. Czasem udawało mu się codziennie dokładać choćby drobny zapisek, innym razem pisze raz w tygodniu. Autor traktuje swoje pisanie jako z jednej strony przesłanie do przyszłych pokoleń, które jak słusznie podejrzewał mogą mieć problem nawet nie ze zrozumieniem, a zwykłym wyobrażeniem sobie koszmaru getta, ale z drugiej strony chciał w ten sposób powalczyć o zachowanie własnej tożsamości, równowagi, zdrowia psychicznego. Wiemy skądinąd, że w łódzkim getcie każdego dnia kilka osób popełniało samobójstwo. Fogel bardzo chciał żyć, musiał więc znaleźć w tym koszmarze jakiś sens. Pisał więc. 

Heniek Fogel pisał o tym, co wówczas najbardziej go bolało. Pisał o wszechobecnym głodzie, strachu, śmierci, galopujących cenach, o Żydach układających sobie życie współpracując z Niemcami kosztem innych Żydów. Pisał o zwykłym, szarym, smutnym życiu w złej stronie miasta. Dzieli się także plotkami i marzeniami, które utrzymywały go na powierzchni: o tym, że wojna zbliża się ku końcowi, że Hitler kaput, że wszystko się ułoży. 

Heńkowi się udało. Po likwidacji getta trafił z matką do Auschwitz. Ją Niemcy zagazowali, ale Heniek przeżył i ten obóz, i później morderczą pracę w kamieniołomach Gross-Rosen. Po wojnie przez chwilę mieszkał w Izraelu, a następnie wyemigrował do Kanady, gdzie zmarł w 2001 roku. 

Wspomnienia Heńka Fogla opracował i wydał kilka lat temu Żydowski Instytut Historyczny. 

Podobne wpisy

  • Wszyscy jesteśmy upośledzeni?

    Kiedyś, w licealnych czasach, byłem pod ogromnym wrażeniem „O sztuce miłości” Ericha Fromma. Potem czytałem jego różne rzeczy, z różnym wrażeniem. Teraz, po wielu latach abstynencji frommowej strafiły mi się wykłady wydane pod tytułem „Patologia normalności. Przyczynek do nauki o człowieku”. Wykłady z początku lat 50. A jakże aktualne… Fromm zajmował się wówczas zagadnieniem, które…

  • Przypadki księdza Henryka

    Stefan Pastuszewski to człowiek-instytucja: od kilkudziesięciu lat płodny poeta, prozaik, krytyk, wydawca, animator kultury. Wydawałoby się, że przy tak szerokiej gamie zajęć, jego twórczość musi być „bezpieczna”, nie poruszać tematów kontrowersyjnych. Nic bardziej mylnego. Pastuszewski potrafi wsadzić kij w mrowisko dotykając wciąż niezagojonych ran komunizmu, mentalnej prowincjonalności czy wreszcie pedofilii księży. Bydgoski literat wielokrotnie udowadniał,…

  • Zrozumieć islam

    Dla mnie, ale i pewnie dla Czytelników tego bloga, islam nie jest ziemią całkowicie nieznaną. Przyznam się jednak od razu, że w 2003 roku kiedy wyszła książka „Oblicza współczesnego islamu” o tej religii, kulturze nie wiedziałem praktycznie nic. Świat też był zupełnie inny. A mimo to czytając tę książkę dzisiaj, wciąż można wiele się dowiedzieć….

  • Drapieżnik. Monstrum 

    Tadeusz Oszubski (1958-2025) był jednym z najlepszych i najbardziej niedocenianych pisarzy przełomu wieków. Może wpływ na to miały jego zainteresowania ezoteryką oraz tematami z pogranicza science fiction, literatury faktu i horroru. Bydgoszcz ma szczęście do bardzo dobrych, czy wręcz ocierających się o geniusz pisarzy, którzy nie mogli przebić szklanego sufitu mainstreamowych kanałów dystrybucji i promocji…

  • „Getto łódzkie. Litzmannstadt Getto 1940-1944”

    Poważnie się zastanawiałem, czy wypada napisać o książce, która jest już niedostępna u wydawcy. Czy to jest niestosowne? Skoro jednak książka traktuje o getcie, o tej specyficznej enklawie, o koszmarze, który niektórzy chcieli nazywać arką, uznałem, że warto. Tak jak warto było zachowywać każdy szczegół getta na fotografii, bo inaczej trudno byłoby nam uwierzyć w…

  • 16 schodów 

    Proza Bartłomieja Siwca jest nieco mniej znaną jego aktywnością literacką. Szef bydgoskiego oddziału SPP słynie przecież głównie z poezji, którą publikował już w niezliczonej liczbie czasopism literackich i za którą otrzymał masę nagród. Tymczasem jego proza jest równie interesująca, choć trzeba przyznać, że od paru lat Siwiec powieściowo milczy. Wydane przez Wydawnictwo Mamiko w 2018…