Filozofia żydowska

O filozofii można pisać albo z pozycji historyka, albo krytyka mającego własny pogląd. Czy to nie dziwne i symboliczne, że jedyną – choć niezbyt obszerną – książką dostępną po polsku na temat filozofii żydowskiej jest tłumaczenie opracowania niemieckich badaczy? filozofia żydowska

Małżeństwo niemieckich profesorów – Heinrich i Marie Simon – starało się przedstawić zjawisko filozofii żydowskiej od czasów najbardziej zamierzchłych. Trudności jakie napotyka tego typu opracowania są zawsze te same. Co to znaczy „fizolofia żydowska”? Czy każdy rabin rozważający Torę, Misznę lub po prostu piszący o Bogu jest filozofem? Czy za dzieło filozoficzne można uznać samą Torę?

Myliłby się ten, kto chciałby znaleźć w „Filozofii żydowskiej” wyłącznie encyklopedyczne omówienia najważniejszych myślicieli tego nurtu. W przypadku Narodu Wybranego tego typu opracowanie nie mogłoby się sprawdzić. Tu trzeba było zarysować choćby szkicowo kontekst historyczny. Żydzi – bardziej niż np. Grecy – byli wciąż zmuszani przez okoliczności polityczno-społeczne do prowadzenia jeśli nie intelektualnej wojny, to co najmniej szorstkiego dialogu z filozofami innych nacji. Dramatyczna próba godzenia wiary w Jedynego Boga z dorobkiem choćby właśnie greckich filozofów przyrody niektórym myślicielom żydowskim zajął całe życie. Z jakim skutkiem? Jeśli obronili swój naród przed asymilacją kulturową na tyle, by przetrwał on do dzisiaj, to chyba byli skuteczni.

 

Podobne wpisy

  • |

    Drzewo życzeń

    Książki dla dzieci bywają infantylne, żeby nie powiedzieć wprost: głupawe. Czasem są piękne, ale puste. Rzadko się zdarza coś tak mocnego, dobrego, pięknego i mądrego zarazem jak ?Drzewo życzeń? Katarzyny Applegate.  Książka ta jest światowym bestsellerem. Kiedy widzę tego rodzaju ?rekomendację?, staram się trzymać od tytułu z daleka. Jeśli coś podoba się milionom czytelników, musi…

  • Miało zachęcić? Na pewno nie zniechęciło

    „Przewodnik dla zniechęconych spowiedzią i mszą świętą” ojca Tomasza Pawłowskiego to książeczka dla wszystkich, którzy chcą sobie przypomnieć po co właściwie jest spowiedź, pokuta i msza święta, ale nie za bardzo chcieliby rozbudowanych i gęstych rozważań filozoficznych, a wolą konkretne uwagi praktyka.  Dobra to książeczka, bo życiowa. Nie ma w niej kazań, nie ma teologii…

  • Mizerne danie genialnego kucharza

    Zazwyczaj piszę o przeczytanych książkach od razu. „Serotoninę” odłozyłem kilkanaście tygodni temu. Wciąż nie wiem, jak ją odebrać. Michel Houelllebecq to pisarz wyjątkowy, co do tego nie ma wątpliwości. Ale czy „Serotonina” też jest taka? A może po prostu po „Uległości” poprzeczka była za wysoko? Jest wszystko, co powinno być u tego autora: dekadentyzm, seks,…

  • Rozczarowanie sezonu

    Tak zła, nudna, fatalnie napisana powieść jak „Mary Mary” Jamesa Pattersona chyba już mi się tego lata nie trafi. Oby. James Patterson to amerykański pisarz bestsellerów. Szacuje się, że sprzedał dotychczas ok. 250 milionów książek. Robi wrażenie, prawda? Spróbowałem więc tego kryminału, bo mimo obwoluty do thrillera toto nawet nie aspiruje. To były najnudniejsze godziny…

  • Polscy syjoniści

    Było oczywiste, że rozbudzone nadzieje Żydów na własne państwo mające powstać kosztem Palestyny, trafią na podatny grunt w całej Europie. Także w międzywojennej Polsce działały organizacje syjonistyczne chcące podeprzeć swoje marzenia o Izraelu konkretnym działaniem. Dotychczas tematyka ta była praktycznie nieopisana. Świetną robotę w tym zakresie wykonał Jacek Walicki z Uniwersytetu Łódzkiego w opracowaniu „Ruch…

  • Feminizm w towarzystwie koszmaru

    Nie przepadam za nachalnym tłoczeniem jakichkolwiek ideologii w powieściach, ale w przypadku „Criminal” (w Polsce wyszło jako „Zbrodniarz”) jestem w stanie przełknąć podwójną misję autorki. Oficjalnie z wypowiedzi Karin Slaughter wynika, że chciała opowiedzieć dobrą historię, ale jak widać nie mogła się przemóc, żeby odpuścić feministycznych wtrętów. Inna rzecz, że są one momentami dużo ciekawsze…