Trzy stygmaty Palmera Eldritcha

Fantastyka naukowa nigdy nie kojarzyła im się z literaturą rozrywkową. Wszystko przez to, że zamiast przygodowych fantasy, polecono mi Dicka. W końcówce lat 80. nie było zbyt dużo jego książek na polskim rynku, a wydawcy starannie wybierali z jego twórczości to, co najlepsze. I tak jedną z pierwszych powieści Dicka jakie poznałem, były ?Trzy stygmaty Palmera Eldritcha?. Wiele powieści autora ?Ubika? zmienia czytelnika na zawsze, ale ?Trzy stygmaty? orze psychikę tak głęboko, że na spulchnionej glebie wyrasta zupełnie inna, nowa wrażliwość. 

Dick był pisarzem, który stawiał sobie i czytelnikowi bardzo wysokie wymagania: chciał powiedzieć o człowieku prawdę, której innymi narzędziami nie sposób wyrazić. Stąd w jego prozie pojawia się tak dużo elementów religijnych, mistycznych. ?Trzy stygmaty? już tytułem sugerują poważną tematykę. Powieść dotyka najważniejszych, kluczowych tematów ludzkiej egzystencji, ale Dick nie byłby sobą, gdyby poprzestał na zadawaniu tyleż atrakcyjnych, co jałowych pytań. On stawia konkretne hipotezy, z którymi musi się zmierzyć nie tylko bohater powieści, ale i czytelnik. Bo czy ja mam jakiekolwiek narzędzia, by zweryfikować sugestię, że piszę tę notkę dla Palmera Eldritcha? I kim, do diabła, jest Palmer Eldritch? 

Jest to książka wybitna. I bardzo groźna. Dickowi udało się skonstruować powieść, która realnie modyfikuje naszą percepcję, otwiera jej drzwi szerzej niż substancje, które Eldritch mógł przywieźć z dalekiego kosmosu. 

Podobne wpisy

  • Obyśmy dzisiaj inaczej skończyli tę dyskusję…

    Fascynuje mnie ostatnio tygiel intelektualno-polityczny dwudziestolecia międzywojennego. Dzisiaj w porównaniu do tamtych czasów mamy marazm i nudę. Wówczas to biło kilka wulkanów myśli, amplituda była ogromna: od wyjątkowych tępaków strojących mądre miny, do najwybitniejszych umysłów nowożytnych czasów.  Krzysztof Kawalec spróbował zebrać w jednej książce najważniejsze poglądy i prądy międzywojnia. „Wizje ustroju państwa w polskiej myśli…

  • Sawaszkiewicz, czyli perełki wśród błota

    Jacek Sawaszkiewicz, to znany, lubiany, czytany autor SF. Od tego musiałem zacząć, bo zabrał mi kupę czasu ostatnio, zupełnie za darmo. „Kronika Akaszy 3,4. Metempsychoza. Powtórka z Apokalipsy” to kolejna, ostatnia odsłona cyklu „Kronika Akaszy”. Sawaszkiewicz buduje świat oparty na parapsychologii, przenikające się światy równoległe, z których żaden nie jest „prawdziwym”, a raczej wszystkie są…

  • Żywołapka

    Jarosław Jakubowski jest twórcą operującym słowem na wielu płaszczyznach: jest poetą, dramaturgiem, prozaikiem i dziennikarzem – kolejność jak sądzę jest dyskusyjna, inaczej niż sama lista talentów, którymi został obciążony. Bo talent, uzdolnienie na wyjątkowym poziomie, to w sferze języka nie jest żaden dar, to raczej zobowiązanie do opisu świata takim, jak on jest naprawdę, a…

  • |

    Kwasy w mózgu i przyprawy

    No cóż, to nie kwestia wieku, ale ciekawość zabrała mnie w podróż z książką doktora Erica H. Bravermana „Younger (thinner) You Diet”. Na dietę jegomościa się nie zdecyduję, ale jego twierdzenia otworzyły mi oczy na prostą zależność zawartą w podtytule książki: „How understanding your brain chemistry can help you lose weight, reverse aging, and fight…

  • Deus Irae

    Pierwsza w tym roku powieść i od razu coś tak dużego kalibru: Phillip K. Dick, na spółkę z Rogerem Zelaznym, w wyjątkowym traktacie teologicznym, osadzonym w świecie postapokaliptycznym. Amerykanie podczas III wojny światowej wiedzieli, że nie mogą jej wygrać. Nikt nie mógł: równowaga sił była taka, że z wojny nikt nie mógł wyjść wygrany. Jeden…

  • Coben jak makaron

    Wciąż ta sama opowieść, ale wciąż tak przyjemnie jest dać się porwać Cobenowi w podróż po uczuciach, błędach przeszłości, dylematach etycznych i moralnych. „The Woods” Harlana Cobena nie jest częścią serii o Myronie Bolitarze, którą ostatnio tak łapczywie chłonąłem. Ta powieść jest samodzielną historią, ale… Czy jest jakaś poważniejsza różnica między Bolitarem a prokuratorem Paulem…