Witajcie w Ciężkich Czasach

Edgar Lawrence Doctorow – nie znam nic innego autorstwa tego pisarza. Ta jedna, jedyna powieść gdzieś na półce szukała swojego czasu, i znalazła.

Osada na zachodnich rubieżach Stanów Zjednoczonych, w czasach gorączki złota. Burmistrz, który jest burmistrzem bo nikt inny albo nie potrafi pisać, albo nie ma ochoty na robotę społeczną bez wynagrodzenia, ma wizję stworzenia miasta. Miasta, które nazywa „Hard Times”. Poznajemy tę malutką, zaledwie kilku-kilkunastodomową mieścinę w tylko na parę chwil. Bo wówczas właśnie przyjeżdża tam Zły Człowiek z Bodie. On jeden zabija, gwałci, pali i zostawia zgliszcza zapowiadając, że jeszcze kiedyś tu wróci. Co robi Burmistrz, który w momencie decyzji nie tylko nie potrafi postawić tamy przemocy, ale – co gorsze! – zostaje upokorzony przez Złego i zostawiony przy życiu? Próbuje odbudować miasto. Czując oczywiście, że Zły naprawdę kiedyś wróci.

Przeczytałem tę powieść parę dni temu i wciąż się zastanawiam, o czym ona jest. O strachu, o fatum i tej najbardziej dramatycznej chwili w życiu każdego mężczyzny, kiedy ma świadomość, że nie potrafi, nie jest w stanie przeciwstawić się Złu. Także ze strachu.

Ale nie tylko o tym. To także doskonała powieść o rodzinie. Dziwacznej, pokracznej rodzinie, której nic nie łączy. Burmistrz mieszka z dziwką, której nie kocha, a wobec której ma poczucie winy i wstydu – Molly. Ta nienawidzi Burmistrza za to, że w momencie próby zawiódł. Mieszka z nimi chłopiec, syn zabitego przez Złego cieśli, który także pod wpływem Molly nienawidzi Burmistrza.

Jak to się może skończyć, kiedy wróci Zły Człowiek z Odie?

 

Kto chciałby być miły – proszę poklikać na te reklamy z prawej strony, może się zbierze na serwer…

Podobne wpisy

  • Schronisko, które przestało istnieć

    Z reguły nie piszę źle o książkach. Wychodzę z założenia, że lepiej jest pisać albo pozytywnie, albo wcale. Bo jakie dobro powstaje z krytykowania książek? Dla mnie to strata czasu, a dla autora przykrość. Czasem jednak nie mogę przejść obojętnie, bo skoro kilka godzin mojego życia poszło w piach, to chciałbym tego oszczędzić innym. „Schronisko,…

  • |

    Brudne motywacje słusznej wojny

    Polityka na najwyższym szczeblu nigdy nie jest jednoznaczna. Doprowadzenie do upadku zbrodniczego reżimu Saddama Husajna to z całą pewnością dobry uczynek. Masowe mordy Kurdów i szyitów, używanie broni chemicznej i biologicznej – to się skończyło. I dobrze. Problem, albo może raczej – ogromnie interesująca sprawa – w tym, dlaczego tak naprawdę Amerykanie, Brytyjczycy, Polacy i…

  • Magia w życiu człowieka

    Lubię czasem poczytać marksistowskich filozofów. Serio: Henryk Swienko skończył filozofię na Uniwersytecie Leningradzkim w 1955 roku, gdzie specjalizował się w religioznawstwie. Obok ekonomii to była chyba najbardziej ideologiczna armata marksizmu-leninizmu. Tym niemniej trzeba oddać człowiekowi szacunek, bo w latach sześćdziesiątych badał – także praktycznie! – tematy syberyjskiego szamanizmu, a i później miał odwagę naruszać nie…

  • Ten obok, to kto? 

    „Fale tłumią wiatr” braci Strugackich to dzisiaj już prawie kompletnie zapomniana książka. A szkoda, bo z ręki tych pisarzy nie wychodziły rzeczy mierne. To zawsze był przebłysk geniuszu.  W dalekiej przyszłości, na Ziemi, Maksym Krammerer prowadzi komórkę zajmującą się niewyjaśnionymi wydarzeniami. Bardzo różnego typu. Naukowcy zastanawiają się na przykład nad tym, dlaczego jeden muzyk jest genialny,…

  • Feminizm w towarzystwie koszmaru

    Nie przepadam za nachalnym tłoczeniem jakichkolwiek ideologii w powieściach, ale w przypadku „Criminal” (w Polsce wyszło jako „Zbrodniarz”) jestem w stanie przełknąć podwójną misję autorki. Oficjalnie z wypowiedzi Karin Slaughter wynika, że chciała opowiedzieć dobrą historię, ale jak widać nie mogła się przemóc, żeby odpuścić feministycznych wtrętów. Inna rzecz, że są one momentami dużo ciekawsze…

  • Gniew

    Stephen King jest pisarzem specyficznym: pisze dużo, bawi się gatunkami, ale ta żonglerka zwykle w magiczny sposób hipnotyzuje czytelnika. Nie inaczej jest z „Gniewem”, który King opublikował jako Richard Bachman. Bohaterem „Gniewu” jest nastolatek, który morduje dwóch nauczycieli i przetrzymuje kilka godzin jako zakładników całą swoją klasę. Między młodymi ludźmi zaczyna się specyficzna gra, w…