Rój 

Wciąż głęboko w klimatach kryminalnych, ale tych nieco mądrzejszych, niż ?zabili go i uciekł?. Weronika Mathia to wschodząca gwiazda polskiej powieści łączącej wątki kryminalne z obyczajowymi. Czy ubiegłoroczny ?Rój? ma szansę wyznaczyć standardy gatunku? Okładka wysoko stawia poprzeczkę: ?najpiękniejsza z najmroczniejszych opowieści?, obiecuje blurb. 

Pierwszy raz w polskim kryminale, a chyba w ogóle w polskiej powieści, zobaczyłem wątek osadzony w klimatach romskich. Może mało czytam, ale myślę, że wróciłbym uwagę, bo przecież tego rodzaju tło wręcz wymusza kwiecistą ornamentykę i egzotyczne obyczaje. Autorka ?Roju? niestety nie wykorzystała tej okazji, by pokazać czytelnikowi świat, którego zazwyczaj nie widać gołym okiem. Szkoda, bo ewidentnie była do tego przygotowana: szczegółowy research z pewnością był zrobiony, co widać. 

Narracja autorki jest bardzo gęsta. To miła odmiana, po autorach, którzy siadając okrakiem na czasem kompletnie nieokiełznanych dialogach pędzą od pierwszej strony do finałowych podziękowań. Patrząc na bestsellery polskie prozy popularnej można odnieść wrażenie, że czytelnicy zupełnie już odwykli od opisów miejsc, postaci, od budowania klimatu czymkolwiek innym niż dialogiem. Mam wrażenie, że Mathia dobrze się bawi pukając do grona bestsellerowiczek i bestsellerowiczów, ale jak już zarobi góry złota, to będzie miał ogromną ochotę napisać po prostu dobrą powieść i zrobi to! Bo potencjał ma ogromny. Jej sposób operowania napięciem, trzymanie w ryzach zdań i całych scen powieściowych, budzą respekt. 

Tymczasem mogę polecić ?Rój? tym, którzy są nieco zmęczeni łatwą i szybką prozą kryminalną, a szukają czegoś nieco głębszego. Nie zawiodą się. 

Podobne wpisy

  • Kamień tunguski 

    Znowu Bochus i znowu wyborna zabawa, pełna przygód i mniej czy bardziej spodziewanych zwrotów akcji misja do wykonania. Można powiedzieć, że powieści Krzysztofa Bochusa to odgrzewanie kotletów, ale przecież na tym polega przepis na sukces: wciskamy w gorset gatunku własnego bohatera, doprawiamy oryginalnym zbiorem smaków i smaczków, a następnie patrzymy, jak powstaje przebój. I Bochus…

  • Kozioł ofiarny 

    Nie da się dzisiaj rozmawiać o symbolicznym wymiarze życia społecznego bez nawiązania do kluczowej pozycji Rene Girarda.  Wciąż zastanawiam się nad tym, jak szeroko można stosować termin kozła ofiarnego? Girard mówi o nim głównie w kontekście mitów i Męki Chrystusa. Według francuskiego antropologa każdy mit zawiera w sobie kolegialny mord, a ten jest ściśle związany…

  • |

    Każda rodzina ma swój sekret

    Harlan Coben jest mistrzem budowania mądrych intryg. To nie są czyste kryminały, thrillery czy jakkolwiek ktoś chciałby etykietować te powieści. „Hold Thight” jest mimo to perełką na jego torcie. To powieść, której się nie da szybko zapomnieć. Natomiast przeczytać – jak najbardziej. Jak to zwykle u Cobena, w „Hold Tight” mamy znów kilka pozornie niezwiązanych…

  • Świat jest żaden

    Pisarz w średnim wieku próbuje utrzymać głowę nad powierzchnią. Jest spłukany, w trakcie upadłości konsumenckiej, bez porywającego pomysłu na życie, rozdarty miedzy dwiema kobietami, które od czasów licealnych trzymają jego serce na uwięzi. Dodatkowo mężczyzna przeżywa niesamowicie mocne napady wspomnień, których mieć nie powinien. Czy jest elementem gry zaprojektowanej przez kogoś innego? Czy jest dowodem…

  • Rzecz o beznadziei

    W Polsce na chorobach się zwyczajnie zarabia: robią to koncerny, robi to państwo, robią to lekarze. Oczywiście pacjent, który jest poniżany, poniewierany, lekceważony za wszystko obarcza odpowiedzialnością tego, kogo może złapać za rękę: lekarza. Paweł Reszka przygotowując się do napisania książki „Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy” poznał szpital od środka. Zatrudnił się jako sanitariusz….

  • Mroczne tajemnice miasta B.

    Jarosław Jakubowski ma wyjątkowy talent. Jest multiinstrumentalistą literackim, bardzo dobrym poetą, wziętym dramaturgiem i czytanym prozaikiem. „Rzeka zbrodni” ukazała się już parę lat temu, ale dopiero teraz miałem ogromną przyjemność zanurzyć się w niej po uszy na ładnych kilka godzin. I nie żałuję ani kwadransa. To doskonale skomponowana, z ogromną lekkością i urokiem napisana powieść…