Boża inwazja 

Istnieją pisarze sformatowani, jednogatunkowi. Philip K. Dick do nich nie należał. Wciskanie go w mimo wszystko ciasną szufladę science fiction to nieporozumienie. Dla Dicka świat robotów, zaawansowanej technologicznie przyszłości, był wyłącznie tłem do opowiedzenia o tym, co dla człowieka jest najważniejsze od samego początku, od zarania ludzkości. 

„Boża inwazja” nie jest metaforą. W tym świecie Bóg przegrał bitwę z Belialem i został wygnany nie tylko z Ziemi, ale z całej galaktyki. Znalazł sobie przytulną planetę gdzieś bardzo daleko i czekał na okazję, by powrócić i stanąć do decydującego, siódmego starcia ze Złem. Wyniku tej bitwy nie zna nawet on sam. 

I wraca. W brzuchu ciężko chorej, ciężarnej dziewicy, która wychodzi za mąż za kolonistę, marzącego o powrocie na Ziemię opanowaną przez dwa pozornie zwalczające się systemy polityczne: chrześcijańsko-muzułmański i naukowy. 

Piękna opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem, ale także o iluzoryczności świata. Nie jest to rzecz tak mocna jak „Trzy stygmaty”, ale wciąż bardzo intensywnie wstrząsająca dogmatami, jakie mamy głęboko zakorzenione. 

Podobne wpisy

  • Uległość po francusku

    Michel Houellebecq kojarzył mi się dotychczas z lekko skandalizującym, lekko lewicowym intelektualizmem. Dwa najmocniejsze skojarzenia, to pornografizujące „Cząstki elementarne” i nazwanie islamu „najgłupszą religią świata”. Dlatego jak mi przyjaciółka poleciła „Uległość”, wahałem się. Muszę ostatnio bardzo skrupulatnie dobierać lektury, bo czasu na nie mam bardzo mało. Uległem… i nie żałuję. Akcja „Uległości” toczy się we…

  • Piekło jest cały czas tuż obok

    ISIS to było coś niespotykanego. W XXI wieku pojawiła się armia fanatyków, którzy w imię Boga i swojego kalifa siali zło na niespotykaną wcześniej skalę. Podobnie jak w przypadku komunizmu i hitleryzmu statystyki nie robią wrażenia, nie przemawiają do wyobraźni. Pojedynczy człowiek i jego cierpienie budzą nasze emocje. Tak jest z Shirin. Jazydzką nastolatką, która…

  • Zbrodnia w Kobierzynie 

    Niemieckie szaleństwo bardzo szybko dotknęło osoby niepełnosprawne intelektualnie. Kiedy tylko hitlerowcy wtargnęli na polskie ziemie, los pacjentów szpitali psychiatrycznych był przesądzony. Dramat jednego z takich miejsc stał się tematem książki Jarosława Molendy.  Nie jest łatwo napisać książkę o wydarzeniu, które miało miejsce jednego dnia. Molenda najpierw jednak pokazuje tło, przedstawia okoliczności, które doprowadziły Niemców do…

  • |

    Igłą między oczy!

    Z koperty wypadła książka. Nie znałem człowieka, myślałem chwilę, że to fejk. Krzysztof Koziołek. „Nie pozwól mi umrzeć”. Nie spojrzałem na załączony list, nie czytałem obwoluty. Jak pies Pawłowa zabrałem do domu przeczytałem pierwszych kilka stron zanim nalałem sobie wina i rozsiadłem się wygodnie. Napisałem do autora następnego dnia krótki mail zaczynający się mniej więcej…

  • Jakub Poznański „Dziennik z łódzkiego getta”

    Dzisiaj, po blisko stu latach od wojny, w kwestii holokaustu mieszają nam się narracje, mity, fakty, opinie. Trudno nam uwierzyć, że to w ogóle miało miejsce. Obozy koncentracyjne dla młodych ludzi mają tyleż głębokie zakotwiczenie w rzeczywistości co piekło z obrazu Hieronima Boscha. Nieco łatwiej jest wyobrazić sobie kawał miasta wydzielonego, wykrojonego z przestrzeni wspólnej…

  • Odnaleziona

    To miał być thriller noir, ale nie był. Miał być thriller psychologiczny. Też nie był. Nie znałem wcześniej nazwiska autorki. Magda Stachula to polska autorka, napisała już chyba kilkanaście książek, o każdej mówi się, że to bestseller. Postanowiłem nadrobić zaległości. Na pierwszy rzut oka: forma tożsama z tym, jak pisze choćby Marcel Moss – co…