16 schodów 

Proza Bartłomieja Siwca jest nieco mniej znaną jego aktywnością literacką. Szef bydgoskiego oddziału SPP słynie przecież głównie z poezji, którą publikował już w niezliczonej liczbie czasopism literackich i za którą otrzymał masę nagród. Tymczasem jego proza jest równie interesująca, choć trzeba przyznać, że od paru lat Siwiec powieściowo milczy. Wydane przez Wydawnictwo Mamiko w 2018 roku „16 schodów” jest jeszcze gdzieniegdzie dostępne. 

Jest to opowieść bardzo „Siwcowa”, mocno osadzona w realiach Bydgoszczy, z bohaterem będącym outsiderem i introwertykiem, z silnymi napięciami międzypłciowymi, że tak ujmę delikatnie sferę damsko-męskich zapasów nie tylko intelektualnych, ale także czysto cielesnych. Wszystko dzieje się w oparach alkoholu, filozofii egzystencjalnej i wielkiej, idealnej i doskonale zbrukanej miłości. Cały Siwiec, prawda? No, może jeszcze ciut z podskórnej drwiny i przerażenia Houellebecq?a, ale nie przesolone. 

Siwiec świetnie potrafi opowiadać ludzkie dramaty. Stefan Murawski, którego widzimy rozpiętego między nastoletnimi czasami, gdy dostał spektakularnego kosza od cudownej Patrycji, a nudnym i samotnym życiem urzędniczego alkoholika, jest kimś, do kogo mimo oporów czujemy sympatię. Nie ma w „16 schodach” namolnej, ciężkiej narracji, to powieść – mikropowieść, raptem nieco ponad sto stron – napisana w dobrym tempie, trzymająca rytm pijackiej ballady. Czy może to tylko fasada, za którą jest przerażająca prawda o życiu, które wśród wielu zalet ma też kardynalną wadę: jest niepowtarzalne? 

To dobra, ciekawa, wciągająca powieść, która zostaje w głowie na dłuższy czas. Warto sięgnąć po tę historię. Stefan Murawski czeka na Twoje towarzystwo. 

Podobne wpisy

  • Zrozumieć islam

    Dla mnie, ale i pewnie dla Czytelników tego bloga, islam nie jest ziemią całkowicie nieznaną. Przyznam się jednak od razu, że w 2003 roku kiedy wyszła książka „Oblicza współczesnego islamu” o tej religii, kulturze nie wiedziałem praktycznie nic. Świat też był zupełnie inny. A mimo to czytając tę książkę dzisiaj, wciąż można wiele się dowiedzieć….

  • |

    Niemieccy lekarze na ławie oskarżonych

    „Nieludzka medycyna” dwóch niemieckich lekarzy to pozycja obowiązkowa, a właściwie wystarczająca, żeby zapoznać się u źródła z tym, co robili nazistowscy lekarze. To w dużej mierze dosłowne zeznania lekarzy przed sędziami w Norymberdze. Mocny, bardzo mocny materiał, w efekcie którego część sprawców w kitlach została powieszona, a część skazana na długie lata więzienia.  Książka jest…

  • Rój 

    Wciąż głęboko w klimatach kryminalnych, ale tych nieco mądrzejszych, niż ?zabili go i uciekł?. Weronika Mathia to wschodząca gwiazda polskiej powieści łączącej wątki kryminalne z obyczajowymi. Czy ubiegłoroczny ?Rój? ma szansę wyznaczyć standardy gatunku? Okładka wysoko stawia poprzeczkę: ?najpiękniejsza z najmroczniejszych opowieści?, obiecuje blurb.  Pierwszy raz w polskim kryminale, a chyba w ogóle w polskiej powieści,…

  • Bohater zamordowany przez padliny

    Generał August Fieldorf „Nil” to jeden z największych bohaterów wojny. Twórca i szef dywersji Komendy Głównej AK po wojnie uznał przegraną. Ujawnił się. Został zatrzymany. W tajnym procesie w 1952 roku został skazany na karę śmierci, którą rok później wykonano. Już po kilku latach, jeszcze za czasów najczerwieńszej komuny wydało się, że został po prostu…

  • |

    Wiersze frechowne 

    Rafael Budzbon to człowiek niedzisiejszy. Naprawdę!  Poznaliśmy się, kiedy miałem może z dwadzieścia lat, w redakcji Ilustrowanego Kuriera Polskiego. Pierwszy raz zdębiałem, gdy dowiedziałem się, że jest ode mnie blisko piętnaście lat starszy. Drugi raz, gdy się okazało, że „Rafał” ma na imię Rafael. Później dowiedziałem się, że w gronie różnych pozorantów i krzykliwych „bohaterów…

  • Tajne pieniądze nazistów

    Hubert Kozieł konsekwentnie buduje sobie markę autora, dla którego ważniejsza jest prawda niż aktualne mody. Bo przecież w nauce moda jest równie ważna co w innych obszarach ludzkiej aktywności. Kozieł nie waha się zaryzykować i zadaje niewygodne pytania, a czasem nawet stawia odważne, brawurowe tezy. Czy to nie brzmi jak gotowy przepis na idealną publicystykę…