Starszy, lepszy spleen

raymond-chandler-zegnaj-laleczkoMożna go kochać, albo nie, ale facet otworzył powieści kryminalnej tylne drzwi. Pokazał brud, dekadencję i rozpacz otulone szalem cynizmu, humoru i mistrzowskich dialogów. Do „Żegnaj, laleczko” Raymonda Chandlera wracam regularnie i nic nie zapowiada, żeby ta fascynacja miała się kiedyś skończyć.

Jest jeszcze ktoś, to nie zna Chandlera? Nie jest to pupilek dzisiejszych wydawnictw, to prawda, ale mimo wszystko nie tylko dla wielbicieli kryminałów to postać absolutnie kultowa. Tak, wiem co to słowo znaczy. Chandler jest kimś, kto nie oglądając się na konwenanse, konwencje i standardy stworzył coś, co fascynuje, a niewielu potrafi i chce penetrować. Mówię o pisarzach, bo czytelnicy to chłoną niczym Marlow whisky. Takt, językowa wirtuozeria, warsztatowa doskonałość, finezja i zbyt dosadne, choć dzięki temu prawdziwe rozczarowanie światem sprawiają, że stawiam Chandlera na półce z arcydziełami XX-wiecznej literatury. Nie żartuję, to jest proza, która więcej opowiada o pierwszej połowie ubiegłego wieku niż może się wydawać. Znam tylko dwóch pisarzy z tej ligi, których mogę otworzyć gdziekolwiek i znajdę „cytat masakrę”. Zakład? Otwieram!

Próbowałem krzyczeć, zupełnie bez celu. Oddech tłukł mi się w gardle i nie mógł się wydostać. Indianin rzucił mnie na bok, a kiedy upadłem, wziął mnie w nożyce. Potem w beczkę. Jego ręce przesunęły mi się na kark. Czasami budzę się w nocy. Czuję je tam i czuję jego zapach. Czuję zdławiony oddech i wbijające się oślizłe palce. Wstaję wtedy, wypijam coś mocniejszego i włączam radio.

Kto tak dzisiaj umie pisać? NIKT. Chandler jest jak krzyżówka „Urodzonych morderców” z „Sin City” i „Pulp Fiction”. Tylko ma jeszcze lepszy język, lepsze opisy, lepszy klimat, lepsze dialogi.

Z „Żegnaj, laleczko” zostaje na długo całość. Naprawdę. Bohaterowie, nastrój, dialogi. No i oczywiście zdania, które są filarami internetu. Jak to:

Baby łżą na każdy temat…po prostu, żeby nie wyjść z wprawy.

Raymond Chandler

Raymond Chandler
10

Dialogi

10.0/10

Opisy

10.0/10

Fabuła

10.0/10

Pros

  • Tłumaczenie

Cons

  • Długość

Podobne wpisy

  • |

    Stutthof z przymrużeniem oka

    Obóz koncentracyjny oczami więźnia, który… traktuje okropieństwa wokół niczym ponury żart? Pierwszy raz czytałem coś takiego i powiem szczerze: to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć mechanizmy rządzące w obozach koncentracyjnych. „Las bogów” naprawdę daje zupełnie inne spojrzenie.  Balis Srouga był litewskim profesorem, humanistą. Litwini kolaborowali z Niemcami, ale w pewnym momencie postawili się…

  • Plama na honorze wolnego świata

    Paperclip – tak Amerykanie nazwali supertajny projekt, który zakładał zapewnienie bezpieczeństwa nie tylko nazistowskim naukowcom, ale też niektórym zwykłym mordercom w mundurach, o ile ci drudzy zechcieli świadczyć swoje usługi dla CIA. Wiele lat zajęło amerykańskiemu społeczeństwo najpierw uświadomienie sobie, że tuż obok może spokojnie mieszkać faszystowski zbrodniarz, a jeszcze więcej czasu pochłonęło doprowadzenie niektórych…

  • Historia na czerwono

    Podhalańskie podziemie niepodległościowe, czy szerzej – antyhitlerowskie – było ogromne. Walczyli tam wszyscy: ludowcy, komuniści i narodowcy. Walczył tam „Zawisza”, „Tatar”, „Ogień”. Alfons Filar wybrał jednak monochromatyczną, czerwoną wersję historii, w której jedyną znaczącą siłą była na pograniczu polsko-słowackim partyzantka radziecka. Autor „Za pasem broń. Z dziejów ruchu oporu na Podhalu” to znana postać. Jego…

  • Feminizm w towarzystwie koszmaru

    Nie przepadam za nachalnym tłoczeniem jakichkolwiek ideologii w powieściach, ale w przypadku „Criminal” (w Polsce wyszło jako „Zbrodniarz”) jestem w stanie przełknąć podwójną misję autorki. Oficjalnie z wypowiedzi Karin Slaughter wynika, że chciała opowiedzieć dobrą historię, ale jak widać nie mogła się przemóc, żeby odpuścić feministycznych wtrętów. Inna rzecz, że są one momentami dużo ciekawsze…

  • Rotmistrz niezłomny

    Narcyz Łopianowski był bohaterem wschodniego września ’39. Przedwojenny rotmistrz dowodzący uzbrojonymi w butelki z naftą i „regulaminową” broń rozbił wielokrotnie silniejszy oddział Armii Czerwonej. Sami Rosjanie twierdzili, że stracili 19 czołgów i 800 żołnierzy. Łopianowski był przekonany, że czołgów co prawda unieruchomili więcej, ale żołnierzy utłukli mniej. Podejrzewany o współpracę z komunistami napisał w latach…

  • Hipnoza

    Jest jeden, ale za to bardzo istotny, kluczowy powód, dla którego nie byłem fanem Krzysztofa Bochusa: nie znałem jego twórczości. W ogóle przez długi czas stroniłem od literatury rozrywkowej, szukając wielkich prawd w literaturze bardziej wyrafinowanej. Teraz znów potrafię czerpać ogromną przyjemność z czytania powieści, które mają proste, choć szalenie trudne do realizacji, aspiracje: porwać…