Pojednanie światów

W skrajnym przypadku mamy do dyspozycji alternatywę: wojnę kultur, dosłowną wojnę co widzimy każdego dnia w różnych częściach świata, albo dialog oparty na wiarygodnych stanowiskach. Jan Paweł II zdecydowanie, bezkompromisowo stawiał na dialog. „Pojednanie światów. Dialog z religiami” to zbiór fragmentów przemówień papieża na temat różnych religii, oczywiście przede wszystkim wiodących na świecie, ale także zupełnie niszowych religii „naturalnych”. pojednanie-swiatow

Najbardziej znany, chyba powszechnie, jest dialog Jana Pawła II z judaizmem. Żaden z wcześniejszych papieży nie pochylił się tak głęboko nad kwestią nie tylko holokaustu, ale przede wszystkim mostów między wiarą chrześcijańską, a żydowską.

Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, ale czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi.(…)
Przede wszystkim obie nasze religie, w pełni świadome licznych łączących je więzów, a szczególnie świadome owej „więzi”, o której mówi Sobór, chcą być uznawane i respektowane, każda w swej własnej tożsamości, bez jakiegokolwiek synkretyzmu i dwuznacznego przywłaszczania.

Kwestia dialogu chrześcijańsko-żydowskiego wydaje się najbardziej bliska sercu Jana Pawła II z dwóch powodów, radosnego i przerażającego, Abrahama i holokaustu. Wspólne dziedzictwo duchowe i wspólne doświadczenie piekła powodowały, że papież widział możliwość i konieczność zbliżenia z judaizmem, co na początku nie spotykało się z entuzjazmem żadnej ze stron.

O ile dialog z judaizmem nikogo nie zdziwił, szczera rozmowa z islamem była dla świata zaskoczeniem. Do dzisiaj jakże świeżo i zaskakująco dla wielu brzmią słowa Jana Pawła II wypowiedziane wobec wyznawców islamu:

My wszyscy, chrześcijanie i muzułmanie, żyjemy pod słońcem jedynego, miłosiernego Boga. (…)
Ze względu na tę wiarę w Boga, chrześcijaństwo i islam mają wiele wspólnego: przywilej modlitwy, obowiązek sprawiedliwości połączonej z miłosierdziem i jałmużną, a nade wszystko święte poszanowanie godności człowieka, które stanowi podłoże podstawowych praw każdego człowieka, włącznie z prawem do życia nienarodzonego.

Znamienne, że po atakach na WTC w Nowym Jorku wspólne stanowisko ogłosiły Papieska Rada ds. Dialogu Międzyreligijnego i muzułmańska Komisja Dialogu Międzyreligijnego najwyższej instancji nauczycielskiej islamu sunnickiego: „Takie akty przemocy nie prowadzą do pokoju na świecie”. Wezwano przywódców religijnych, by dalej nauczali, że „sprawiedliwość i szacunek wzajemny stanowią prawdziwą podstawę pokoju”.

Na Filipinach papież przemówił do przedstawicieli islamu i religii azjatyckich.

Kościół Jezusa Chrystusa odczuwa w dobie obecnej głęboką potrzebę nawiązania kontaktu i dialogu z wszystkimi tymi religiami. Składa on hołd wielu wartościom moralnym, tkwiącym w tych religiach, jak również potencjałowi życia duchowego, który tak wyraźnie cechuje tradycje i kultury całych społeczeństw. Tym, co wydaje się w szczególny sposób zbliżać i jednoczyć chrześcijan oraz wyznawców innych religii, jest wspólne uznanie potrzeby modlitwy jako wyrazu ludzkiej duchowości, skierowanej do Absolutu. Nawet jeśli dla niektórych jest on Wielkim Nieznanym, w rzeczywistości pozostaje tym samym żywym Bogiem. (…) Wszyscy chrześcijanie muszą się więc zaangażować w dialog z wierzącymi różnych religii, tak aby rozwijały się wzajemne zrozumienie i współpraca, tak aby wartości moralne mogły się umocnić, tak aby Bóg mógł być czczony przez wszystkie stworzenia.

Mi osobiście najbardziej rozpaliło serce i wyobraźnię przemówienie z Kenii, gdzie Jan Paweł II mówił do hinduistów i muzułmanów:

Zło podejrzliwości, rywalizacji i nieporozumienia zbyt łatwo krzewi się we współczesnym świecie; w zbyt wielu miejscach stajemy się świadkami przemocy, konfliktów i wojen. Bóg jednak nigdy nie pragnie, aby w rodzinie ludzkiej panowała nienawiść, abyśmy żyli we wzajemnej nieufności i wrogości. Jesteśmy wszyscy dziećmi tego samego Boga – członkami wielkiej rodziny ludzkiej. A nasze religie mają do spełnienia szczególną rolę w pokonywaniu tego zła i w umacnianiu więzi zaufania i solidarności. Jest wolą Boga, aby ci, którzy Go wielbią – nawet jeśli w głoszeniu Jego chwały nie są zjednoczeni – pozostawali zjednoczeni w braterstwie i we wspólnej służbie dla dobra wszystkich ludzi.

Amen.

Podobne wpisy

  • Jeszcze jedno świadectwo

    Ja wiem, że nie można żyć tylko przeszłością, w dodatku cudzą. Ale czy Holokaust, Shoah był tylko cudzą, zamierzchłą historią? To nie chodzi o miliony Żydów, to chodzi o coś więcej: o Przeznaczenie i równocześnie miliony pojedynczych historii. Niewiele tych opowieści przetrwało, większość rozpłynęła się w chmurach nad krematoryjnymi piecami. Helga Weiss, czeska żydówka chrześcijańskiego…

  • Melancholia chroniczna 

    Współczesna poezja zwykle jest dla mnie mało strawna. Zbyt często autorzy pustkę duchową i intelektualną chowają za czasem bardzo widowiskową kaskadą formy. Popisują się językową ekwilibrystyką, ale ich pląsy nie przynoszą nic poza chwilowym uniesieniem brwi. Do rzadkości należą poeci, którzy potrafią wyrzucić na stół całą prawdę, tak bardzo umazaną śluzem języka, jak  potrafią. Bo…

  • Irak na chłodno

    Szukałem w sejmowej bibliotece czegoś na temat obecnej sytuacji w Iraku. Trafiłem na książkę „Irak wobec zmian ładu na Bliskim Wschodzie a rozwój społeczeństwa obywatelskiego”. Tytuł sugerował, że to jakaś rozprawka niejakiej Pauliny Jagody Warsza, ale wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego i rok wydania 2017 mnie skusił. Nie żałuję, to jedno z najciekawszych opracowań jakie czytałem na…

  • Czas upływa tykaniem zegara

    Obserwujemy właśnie w Bydgoszczy nieprawdopodobny zbieg bardzo późnych debiutów, lepszych i słabszych, ale na pewno ciekawych. Witold Stanisław Kozak, – nie wypominając: rocznik 1956 – wydał właśnie debiutancki tom poezji zatytułowany ?Czas upływa tykaniem zegara?. Niech nie zrazi czytelnika ten nieco banalny tytuł, któremu towarzyszy adekwatna ilustracja na okładce! Wewnątrz czeka piękne i wzruszające dojrzałością…

  • Autodestrukcja

    Wstyd przyznać, ale znam twórczość Bartłomieja Siwca połowicznie: poezję owszem, znam, cenię i posiadam chyba wszystkie jego tytuły, ale proza dotychczas mi gdzieś umykała. Jako że wydał dotychczas już cztery powieści, przyszedł czas, żeby wejść w prozatorski świat szefa bydgoskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.  „Autodestrukcja” ukazała się drukiem w 2014 roku. Fabuła jest osadzona we…

  • Kruchy lód

    Miałem ostatnio słabą passę. Postanowiłem poczytać polskich autorów kryminałów, powieści sensacyjnych, thrillerów – tego wszystkiego, co od dłuższego już czasu staje się powoli jednym gatunkiem nazywanym po prostu bestsellerami. Problem w tym, że chwilę wcześniej przeczytałem Kinga, Stephena Kinga. A potem Browna, Dana Browna. I okazało się, że o poprzeczkę porozbijały sobie głowy największe polskie…