Prosta sprawa
A gdyby tak odłożyć na bok absolutnie wszystkie oczekiwania dotyczące wartości literackich i przyjąć, że powieść ma wyłącznie bawić czytelnika? Tak zrobił Wojciech Chmielarz i wyszła mu ?Prosta sprawa?. Historia, która może obrazić inteligencję i wrażliwość logiczną garstki wysublimowanych czytelników, ale zapewni kilka godzin bezrefleksyjnej zabawy wszystkim innym. I może to wcale nie jest niczym złym?

W posłowiu autor zdradził swój pomysł na fabułę: ?wiedziałem tylko tyle, że chcę napisać historię o człowieku, który przyjeżdża do miasteczka, zabija tam wszystkich złych i wyjeżdża?. Proste? Tym człowiekiem jest hybryda Chucka Norrisa, Sherlocka Holmesa i Jamesa Bonda. Gołymi rękoma umie pokonać kilku uzbrojonych gangsterów, nawet po bardzo poważnym zranieniu błyskawicznie dochodzi do formy. Łamie serca i kończyny. A wszystko to na trzeźwo, co okaże się bardzo istotnym elementem układanki.
Fabuła wydaje się adekwatne oddawać tytuł powieści, ale w porównaniu do języka jakim operuje Chmielarz i tak jest mocno skomplikowana. Książka jest napisana dokładnie tak, jak uwielbia dzisiejszy, masowy czytelnik: historia jest opowiadana głównie dialogami, bohaterowie mówią językiem komunikatorów, a opisy postaci nigdy nie są bardziej rozbudowane niż na to pozwalają pola w portalach społecznościowych. Tu wszystko jest szybko, mocno i dynamicznie. Trzeba pędzić, zanim czytelnik się spostrzeże, że to bez sensu.
No dobra, ktoś mógłby odnieść wrażenie, że ?Prosta sprawa? nie przypadła mi do gustu, że się nad nią pastwię. Jest dokładnie odwrotnie! Wziąłem książkę do ręki i nie wypuściłem nim dotarłem do ostatniej strony, kilkukrotnie na głos (co mi się nie zdarza!) eksplodując serdecznym śmiechem. Naprawdę przez te parę godzin odpocząłem od tego, co czytam na co dzień: od literatury wysokich lotów, od opracowań popularnonaukowych dotyczących ciemnych stron historii, od dokumentów historycznych.
?Prosta sprawa? nie wejdzie do historii polskiej literatury, ale tu i teraz pozwoli zapomnieć o złym świecie. Jeśli literatura ma być także czystą rozrywką, niech będzie Chmielarzem.
Wojciech Chmielarz, Prosta sprawa, Marginesy, Warszawa 2020