Wszyscy muszą zginąć

Dzieciak wchodzi z bronią do szkoły i zaczyna się jatka. Początek mocny, prawda? Pytanie co dalej. Można, jak u Kinga, pociągnąć wątek gry, która ujawni złożone relacje między rówieśnikami i nieprawdopodobnie skłębioną psychikę głównego bohatera, a można, jak Marcel Moss, skończyć na samej masakrze i paru gejowskich scenach.

„Wszyscy muszą zginąć” zapowiada się naprawdę dobrze. Jest bardzo szybka, wręcz migawkowa narracja, są żywe dialogi, jest kilku wyrazistych bohaterów i kulminacja, którą dostajemy już na wstępie. Ale potem trzeba jeszcze „dowieźć” całość do końca. A w tej książce niewiele trzyma się kupy. W gruncie rzeczy trudno powiedzieć, co to jest za gatunek, coś z pogranicza thrillera i young adult.

Moss ma ogromne doświadczenie pisarskie i sztab ekspertów, którzy dokręcają po im każdą fabularną i językową śrubkę. To nie jest zła książka, jest napisana przyjemnie, szybko, w sam raz do tramwaju. Listy bestsellerów pokazują, że takiej właśnie literatury oczekują dzisiaj polscy czytelnicy. Ma być szybko, łatwo i powierzchownie, bo poważniejsze rozterki wybijają czytelnika z rytmu.

„Wszyscy muszą zginąć” to powieść, która na pewno zadowoli fanów Mossa. A czytelnicy szukający odpowiedzi na pytania o kondycję człowieka XXI wieku powinni poszukać czegoś innego. Bo nie tracę wiary, że i tacy czytelnicy jeszcze istnieją 😉

Podobne wpisy

  • Weterynarz wskakuje na szczyt

    Żeby napisać naprawdę dobrą powieść, trzeba spełnić trzy warunki: dysponować solidnym warsztatem, mieć wiedzę i pomysł. W „Altar of Eden” James Rollins udowodnił, że jest w literackiej ekstraklasie. Weterynarz polskiego pochodzenia od kilkunastu lat wydeptuje sobie ścieżkę na szczyt. „Altar of Eden” jest pierwszą jego powieścią, jaką przeczytałem. I na pewno nie ostatnią. Historia dzieje…

  • Granat wrzucony do szamba

    Wyobraźcie sobie coś. Jest wyrazisty, agresywny, jednoznaczny, charyzmatyczny lider, który nie jest zawodowym politykiem, ale w pewnym momencie mówi: dość! Krąży wokół polityki bez większych sukcesów. Zbiera wokół siebie prawdziwą menażerię: od ludzi znikąd, po ludzi działających wcześniej w różnych partiach, czasem bardzo niszowych. Oczywiście jest wokół lidera wianuszek „służbistów” wszelakiej maści, którzy we właściwym…

  • Filozofia żydowska

    O filozofii można pisać albo z pozycji historyka, albo krytyka mającego własny pogląd. Czy to nie dziwne i symboliczne, że jedyną – choć niezbyt obszerną – książką dostępną po polsku na temat filozofii żydowskiej jest tłumaczenie opracowania niemieckich badaczy? Małżeństwo niemieckich profesorów – Heinrich i Marie Simon – starało się przedstawić zjawisko filozofii żydowskiej od…

  • Debiut mistrza

    Wydana w 1990 roku powieść Harlana Cobena „Play Dead” była jego debiutem. Otworzyła mu drzwi do świata bestsellerów, choć po latach Coben mówi o tej książce z pewnym zażenowaniem. Czy słusznie? W wywiadzie z okazji wznowienia „Play Dead” po 15 latach od premiery, Coben powiedział o tej powieści: My goal here was to write the…

  • Melancholia chroniczna 

    Współczesna poezja zwykle jest dla mnie mało strawna. Zbyt często autorzy pustkę duchową i intelektualną chowają za czasem bardzo widowiskową kaskadą formy. Popisują się językową ekwilibrystyką, ale ich pląsy nie przynoszą nic poza chwilowym uniesieniem brwi. Do rzadkości należą poeci, którzy potrafią wyrzucić na stół całą prawdę, tak bardzo umazaną śluzem języka, jak  potrafią. Bo…

  • Jeszcze jedno świadectwo

    Ja wiem, że nie można żyć tylko przeszłością, w dodatku cudzą. Ale czy Holokaust, Shoah był tylko cudzą, zamierzchłą historią? To nie chodzi o miliony Żydów, to chodzi o coś więcej: o Przeznaczenie i równocześnie miliony pojedynczych historii. Niewiele tych opowieści przetrwało, większość rozpłynęła się w chmurach nad krematoryjnymi piecami. Helga Weiss, czeska żydówka chrześcijańskiego…