Rywale z podwórka – Andrzej Soysal

To powieść autobiograficzna, koloryzowana oczywiście – bo zaczyna się w okolicach Makowa i Babiej Góry podczas okupacji niemieckiej, kiedy autor i główny bohater ma zaledwie kilka lat.

Poznajemy więc najpierw brutalność hitlerowskich rządów na zapadłej góralskiej prowincji. Morderstwo ostatniego we wsi żyda, ukrywanie w stodole żydowskiej dziewczynki, terror uznający świniobicie za akt sabotażu – wszystko to widziane oczami kilkulatka wychowanego w Warszawie.

Potem pierwsze kontakty z NKWD, które organizują w makowskim domu swoją bazę. I niezwykle celne obserwacje radzieckiego oficera politycznego, który sam nieudolnie ukrywa własną przeszłość. Choć jest wychowankiem domu dziecka, pamięta, że pochodzi z arystokratycznego rodu, a zdradza go biegła znajomość kilku języków i… dłonie. Zadbane, czyste.

Kolejny przystanek to Ziemie Odzyskane. Warszawiacy nie mają dokąd wracać – stolica jest gigantyczną stertą gruzu. Decydują się na wyjazd do miejsca, do którego niewielu chce jechać. Słubice. Decyzją Stalina połowa niemieckiego miasta ma być odtąd polskimi Słubicami. Granicą: Odra. Podróż zajmuje parę tygodni. W docelowym mieście klimat trochę z Dzikiego Zachodu. Wszędzie ślady wojny, bitew. Zaminowane są nie tylko pola i drogi, ale także podwórka i pojedyncze domy. Nasz bohater angażuje się w harcerstwo. Jeszcze przepojone tradycjami patriotycznymi, z drużynowym biorącym udział w walkach na Woli. Pierwszy konflikt z nowymi władzami, które chcą wzorem Kraju Rad widzieć wyłącznie czerwone krawaty na koszulach Związku Walki Młodych…

Ciekawa książka. Doskonale, lekko i z humorem napisana, choć traktująca tak naprawdę o największym morderstwie II wojny. O zamordowanym dzieciństwie tysięcy, milionów dzieci.

Podobne wpisy

  • |

    Mauthausen, Gusen, zagłada

    Kolejna opowieść więźnia, któremu udało się przeżyć obóz. Tym razem był to obóz Mauthausen, a właściwie jego pobliska filia w Gusen. Stanisław Dobosiewicz – nauczyciel, pisarz – trafił tam z Dachau. Miał dużo szczęścia, przeżył.  „Mauthausen/Gusen. Obóz zagłady” jest najlepiej moim zdaniem napisaną książką na temat tego obozu. Autor nie opierał się wyłącznie na własnej…

  • Autorzy piekła

    Buchenwald był pierwszym miejscem, gdzie Niemcy wprowadzili w życie chore majaki swojego wodza. Niektórzy twierdzą, że był to najokrutniejszy obóz w całej historii nazizmu. Obóz to brzmi bezosobowo, a przecież za tą fabryką cierpień i śmierci stali konkretni ludzie. Karl i Ilse Kochowie. „Bestie z Buchenwaldu. Karl i Ilse Kochowie – najgłośniejszy proces o zbrodnie…

  • Kanał jak żywy

    Kanał Bydgoski to dla mnie jedno z najważniejszych miejsc. To świadectwo tożsamości całego regionu, wciąż nie do końca odkryte przez samych mieszkańców, nie mówiąc o turystach. Można o nim pisać pod każdym kątem: historycznym, gospodarczym, politycznym, kulturowym, tożsamościowym. Książka Włodzimierza Sobeckiego taka właśnie jest: jak historia Kanału, wielobarwna, wartka, głęboka. „Kanał Bydgoski i Kanał Górnonotecki….

  • Lolita

    Dokładnie 49 lat, 2 lipca, temu zmarł Vladimir Nabokov. Napisał wiele powieści, ale do historii przeszedł głównie z powodu „Lolity”. „Lolita” to powieść wyjątkowa z wielu powodów, choć w latach 50. zwracano uwagę przede wszystkim na temat: bulwersujący, skandalizujący, wstrząsający swoim autentyzmem obraz mężczyzny obsesyjnie zafascynowanego „nimfetkami”, nastoletnimi dziewczętami, których urok na naszego bohatera działał…

  • Kolejne noce w Bostonie

    Dwie noce. Tyle czasu spędziłem z „Vanish”. To już kolejna powieść Tess Gerritsen, która staje się dla mnie numerem jeden w kategorii przyjemnego pożeracza czasu. „Vanish” wyszedł po polsku jako „Autopsja”, co jest moim skromnym zdaniem koszmarnym nieporozumieniem i niesmacznym spłaszczeniem tematu. Vanish to po angielsku znikać. Ale nie tylko: w matematyce vanish oznacza stać…

  • Niepisana nauka Platona 

    To niesamowite, że w całej historii ludzkiej refleksji nad bytem, głos zabierały tysiące osób, a my wciąż dyskutujemy nad tym, który w tak wielu sprawach jako pierwszy zauważył i opisał prawdziwą istotę świata. No właśnie, czy na pewno ją opisał?  Zadziwiające, że po pierwszych filozofach, którzy czasem z dużą nieufnością zdecydowali się na zapis swoich…