Niepisana nauka Platona 

To niesamowite, że w całej historii ludzkiej refleksji nad bytem, głos zabierały tysiące osób, a my wciąż dyskutujemy nad tym, który w tak wielu sprawach jako pierwszy zauważył i opisał prawdziwą istotę świata. No właśnie, czy na pewno ją opisał? 

Zadziwiające, że po pierwszych filozofach, którzy czasem z dużą nieufnością zdecydowali się na zapis swoich rozważań zostało tak niewiele, a po Platonie, który jasno deklarował dystans do pisma, mamy praktycznie wszystko, co stworzył. Piąty i czwarty wiek przed Chrystusem to był czas olbrzymich przemian, rewolucji na miarę tej, której obecnie doświadczamy. Wówczas stanęły przeciwko sobie tradycja oparta na ustnym przekazie i nowość – zwolennicy magii pisma, które nie tylko było magazynem wiedzy, ale także pozwalało skupić się w większym stopniu na treści. Nie wszyscy filozofowie greccy poważali tę nowinkę, wielu odnosiło się do niej z dużą rezerwą, jeśli nie wrogością. Z perspektywy wiemy, która opcja wygrała batalię. Dzisiaj obserwujemy bliźniaczy moment przełomu, z tym że teraz kultura pisma zdaje się ulegać kulturze obrazkowej, która po tysiącach lat wróciła do gry. 

Platon napisał kilkadziesiąt dialogów, które wciąż budzą ogromne emocje. Rzeczywiście, trudno jest nam uwierzyć, że na kilkaset lat przed naszą erą pojawił się tak oryginalny i przenikliwy umysł. Platon stworzył spójny system filozoficzny, oparty na kilku fundamentalnych zasadach, które wciąż twórczo rozwijamy i dyskutujemy. Zostało po nim jednak także sporo listów. W tym list siódmy. Tam natomiast znajdujemy wprost sformułowaną deklarację, według której o sprawach traktowanych przez filozofa najpoważniej nigdy żadnego pisma nie było i nie będzie. Że to, co najważniejsze zostało wyłącznie w sferze nauki ustnej, której dostąpili wyłącznie wybrańcy. 

Cóż to za tajemnicę Platon zdradził wyłącznie wybranym uczniom? O tym traktuje ubiegłoroczny numer kwartalnika Kronos, który właśnie miałem okazje i ogromną przyjemność przeczytać. Na ponad trzystu stronach zamieszczono eseje i rozprawy dotyczące niepisanej nauki Platona, fragmenty rozważań takich autorów jak Gottfried Wilhelm Leibniz, Immanuel Kant, Georg Wilhelm Friedrich Hegel i Friedrich Nietzsche, Paul Ricoeur, ale także zapis niesamowitej dyskusji, jaką we wrześniu 1996 roku przeprowadzili w Tybindze profesorowie Hans-Georg Gadamer, Giovani Reale, Thomas Alexander Szlezak i inni. Nieprawdopodobna rozkosz dla ducha. 

Na koniec jedna uwaga marginesowa istotna dla tych, którzy załamują ręce nad poziomem polskich czasopism i ich zasięgami. Numer kwartalnika Kronos, który został w całości poświęcony pozornie niszowemu zagadnieniu ma objętość ponad trzystu stron, kosztował 30 złotych i został wydrukowany w nakładzie 2500 egzemplarzy. Można? 

Podobne wpisy

  • Ukojenie

    Łowisko z dala od cywilizacji. Piękna noc, pełnia. A rano okazuje się, że pięć osób nie żyje. Bez śladu ingerencji osób trzecich. Po prostu: pięć zawałów serca. Zwłoki mają zamknięte oczy, ułożone elegancko ręce. Tylko trudno uwierzyć w naturalne przyczyny, mimo że nie ma absolutnie żadnych dowodów na zabójstwo. Oprócz jednego: zniknął współwłaściciel łowiska. Kalina…

  • Lektura obowiązkowa

    Prawie rok temu, na Wigilię dostałem pocztą książkę od nieznajomych – rodziców dwójki dzieci z Mazur, państwa Cendrowskich, którym tutaj dziękuję! „Bezlitosna immunizacja. Prawda o szczepionkach” dr. Aleksandra Kotoka swoje odczekała, bo przez te prawie sześćset stron momentami bardzo technicznego, medycznego języka łatwo się nie jest przedrzeć. Ale było warto. Bardzo. Moje zdanie na temat…

  • Dlaczego Izrael przegrał?

    Izrael i Palestyna. Obojętnie jak bardzo jesteśmy niezainteresowani tematem skojarzenie jest jedno: wojna, cierpienie, nienawiść. Od pół wieku na tym relatywnie niewielkim terenie trwa ciągły spór, w którym giną ludzie, ale i powstają fortuny. Richard Ben Cramer spróbował opisać ten tygiel w prosty sposób. „Dlaczego Izrael przegrał?” wydaje się książką słabą, bo co za przyjemność…

  • |

    Miejsce z koszmarną aurą

    Kocham Bydgoszcz, kocham te ulice, gmachy, parki. Często sobie wyobrażam, jak tu było pięknie przed wojną. Każdy kamień, każda ulica to pewna opowieść. Są jednak takie miejsca, których aurę czuć na odległość. Taki jest gmach więzienia na Wałach Jagiellońskich. „Więzienie na Wałach Jagiellońskich. Szkice z lat 1939-1956” Anny Perlińskiej i Krzysztofa Sidorkiewicza to skromna, ale…

  • Feminizm w towarzystwie koszmaru

    Nie przepadam za nachalnym tłoczeniem jakichkolwiek ideologii w powieściach, ale w przypadku „Criminal” (w Polsce wyszło jako „Zbrodniarz”) jestem w stanie przełknąć podwójną misję autorki. Oficjalnie z wypowiedzi Karin Slaughter wynika, że chciała opowiedzieć dobrą historię, ale jak widać nie mogła się przemóc, żeby odpuścić feministycznych wtrętów. Inna rzecz, że są one momentami dużo ciekawsze…

  • Socjologia religii 

    Bogu dzięki, że są i takie książki naukowe, które czyta się z wypiekami od pierwszej do ostatniej strony. Wydana w mrocznych czasach stalinowskiej walki z wiarą ?Socjologia religii? niemieckiego religioznawcy Joachima Wacha jest jedną z takich właśnie pereł. To książka, która nie tylko zawiera niewyobrażalny ogrom wiedzy, ale także ma w sobie siłę, która daje…