Części zamienne od ręki

Gerritsen jest przerażająca. Naprawdę. Uwielbiam jej prozę prawie totalnie, poza lekkimi wpadkami, zwłaszcza kiedy penetruje obszary poza jej literackim dominium, jest doskonała. Taka jest też powieść „Harvest”, która wpisuje się w gerritsenowską konwencję kryminału, czy raczej thrillera medycznego.

harvestNajbardziej irytujące u Tess Gerritsen jest to, że ona naprawdę wie o czym pisze. Jest w końcu byłym lekarzem. To trochę jak w najlepszych thrillerach konspiracyjnych (nie wiem czy jest jakiś sensowny polski termin na ten gatunek, chodzi o dreszczowce oparte na jakiejś teorii spiskowej), kiedy fikcja jest tak prawdopodobna, że szukamy standardowej notki: „oparte na prawdziwych zdarzeniach”.

„Harvest” opiera się na sensownym ciągu logicznym. W USA – nie wiem jak to działa w innych krajach, ale chyba podobnie – jest ogólnokrajowa lista osób oczekujących na przeszczep np. serca. Miejsce na liście jest przyznawane przez naprawdę obiektywną komisję, która bierze pod uwagę wyłącznie stan zdrowia oczekującego. A takich np. serc do przeszczepu jest niewiele. Gerritsen zadaje banalne pytania: a co zrobiłbyś, jeśli byłbyś niewyobrażalnie bogaty i musiałbyś patrzeć jak twoja żona, twoje dziecko umiera, bo jest na liście niewystarczająco wysoko? Albo i nawet jest na szczycie, ale po prostu nie ma „na rynku” odpowiednich organów do przeszczepu? Jak daleko byś się posunął?

Oczywiście, Tess Gerritsen jest kobietą, więc nie mogło zabraknąć wątków trudnej – jak to u niej bywa – miłości. Tak więc obok zakrwawionych stołów operacyjnych, mamy też porywy serc i eksplozje emocji. Dbałość o szczegóły nie tylko pierwszego, ale i kolejnych planów to jest to, za co można pokochać tę autorkę.

Podobne wpisy

  • Przypadki księdza Henryka

    Stefan Pastuszewski to człowiek-instytucja: od kilkudziesięciu lat płodny poeta, prozaik, krytyk, wydawca, animator kultury. Wydawałoby się, że przy tak szerokiej gamie zajęć, jego twórczość musi być „bezpieczna”, nie poruszać tematów kontrowersyjnych. Nic bardziej mylnego. Pastuszewski potrafi wsadzić kij w mrowisko dotykając wciąż niezagojonych ran komunizmu, mentalnej prowincjonalności czy wreszcie pedofilii księży. Bydgoski literat wielokrotnie udowadniał,…

  • Wszyscy jesteśmy wariatami?

    „Przygoda w Warszawie” to pierwsza powieść Stefana Kisielewskiego. Powstawała w latach 50., publikowana była wówczas w odcinkach. Pierwszego zwartego wydania doczekała się w Polsce dopiero pod koniec lat 80 (na Zachodzie wychodziła wcześniej). Czy to dobry kawał prozy? Zależy z jakimi oczekiwaniami się do tej książki podchodzi. Ja się nie zawiodłem. Narracja w tej powieści…

  • Mizerne danie genialnego kucharza

    Zazwyczaj piszę o przeczytanych książkach od razu. „Serotoninę” odłozyłem kilkanaście tygodni temu. Wciąż nie wiem, jak ją odebrać. Michel Houelllebecq to pisarz wyjątkowy, co do tego nie ma wątpliwości. Ale czy „Serotonina” też jest taka? A może po prostu po „Uległości” poprzeczka była za wysoko? Jest wszystko, co powinno być u tego autora: dekadentyzm, seks,…

  • Czarownicom żyć nie dopuścisz

    Czasem bywa tak, że nadmiar wiedzy szkodzi. Oczywiście nie samemu tej wiedzy posiadaczowi, ale czytelnikom. Przypadek ten dotknął mnie podczas lektury książki profesora Jacka Wijaczki ?Czarownicom żyć nie dopuścisz. Procesy o czary w Polsce w XVII-XVIII wieku?.  Pięknie wydana książka, mocna okładka, szacowna seria wydawnictwa Replika – co mogło pójść nie tak? Profesor Wijaczka niestety…

  • Harry i norwescy naziści

    Pierwsza moja przygoda z Jo Nesbo była średnio udana. Poznałem się co prawda z detektywem Harry Hole, ale czułem niedosyt. Po „The Redbreast” jestem kontent. Nesbo złapał mnie na haczyk. Tym razem znów pierwszoplanową postacią jest zmęczony życiem mistrz niesubordynacji i doskonałego warsztatu detektywistycznego Harry Hole. Zaczyna się do wizyty w Norwegii grubego gościa: prezydenta…

  • Szkatułka z czerwonej laki 

    Jerzy Bandrowski pisał nierówno: miał w dorobku powieści świetne, ale miał i utwory pisane ewidentnie wyłącznie  po to, by zainkasować choćby skromne, ale natychmiastowe honorarium. Wydana równo sto lat temu „Szkatułka z czerwonej laki” jest powieścią, która choć wydana w dużym nakładzie i skierowana do bardzo szerokiego, a przez to niewybrednego, czytelnika zawiera wszystkie najlepsze…