Śpiewaczka

Autor z Bydgoszczy. Kryminał rekomendowany przez masę ludzi. Okładka sztos (choć z banku zdjęć). Wydawnictwo pierwsza liga. Co może pójść nie tak? 

Maciej Klimarczyk to bydgoski psychiatra i seksuolog. Zadebiutował kilka lat temu „Śpiewaczką”, która z marszu zdobyła masę czytelników i pozytywne, żeby nie powiedzieć – entuzjastyczne opinie. A jednak jestem rozczarowany. 

Pomysł jest świetny. Świeży. Śpiewaczka z Opery Nova odwiedza w domu starszego antykwariusza, który jej pokazuje listy Pucciniego. Ale ona nie jest nimi zainteresowana. Bierze do ręki nóż i nie licząc się z fontanną krwi morduje człowieka. Odczekuje kilka godzin, po czym dzwoni po policję i twierdzi, że niczego nie pamięta. 

Dobre? No dobre, ale niestety, nie poszło za tym wiele więcej. 

Po pierwszych kilkunastu stronach chciałem tę powieść odłożyć. Zwyczajnie mnie znudziła. Wziąłem poprawkę: ostatnio czytałem Mroza, Kinga, Chmielarza. „Daj człowiekowi szansę, może to jest świetne, tylko w innej lidze” – jak pomyślałem, tak zrobiłem. Przeczytałem do połowy i miałem wrażenie, że się rozkręca. Historie więzienne, opowieści ze szpitala psychiatrycznego – zaczęło to wszystko grać, pojawił się ciekawy rytm powieści. 

Ale wtedy autor wszystko urwał. I zaczął pisać jakby zupełnie inną powieść. Oczywiście wciąż jest gdzieś na widoku nasza śpiewaczka, ale pojawiają się pedofile, cywilni i w koloratkach, pojawiają się poszatkowane historie z dawnych lat. Ależ byłem rozczarowany. Tym bardziej, że przecież miałem tyle dobrych intencji, dałem tak ogromny kredyt czytelniczego zaufania? 

Finalnie niestety muszę stwierdzić, że „Śpiewaczka” jest jedną z mniej ciekawych powieści, jakie w tym roku miałem okazję przeczytać. Budzi to frustrację i złość, bo sam pomysł był naprawdę ciekawy. Wydawnictwo Literackie, które przecież znane jest z solidnej redakcji tekstów, tutaj puściło momentami nieprawdopodobnie smętne i nudne fragmenty, masę retrospekcji i opisów służących chyba tylko po to, żeby autor się pochwalił, że wie o czym pisze. 

Autor ma na koncie jeszcze dwie powieści, może warto dać mu jeszcze jedną szansę?

Maciej Klimarczyk, Śpiewaczka, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2021

?

[Książka pożyczona]

Podobne wpisy