Świat jest żaden

Pisarz w średnim wieku próbuje utrzymać głowę nad powierzchnią. Jest spłukany, w trakcie upadłości konsumenckiej, bez porywającego pomysłu na życie, rozdarty miedzy dwiema kobietami, które od czasów licealnych trzymają jego serce na uwięzi. Dodatkowo mężczyzna przeżywa niesamowicie mocne napady wspomnień, których mieć nie powinien. Czy jest elementem gry zaprojektowanej przez kogoś innego? Czy jest dowodem na nielinearność rzeczywistości? 

Powieść Piotra Witolda Lecha nie jest skomplikowaną fabułą, choć nagromadzenie w niej cytatów z wciąż modnych autorów ezoterycznych może sprawiać wrażenie momentów nieco przyciężkich. Ale taki jest przecież nasz bohater, który oswaja świat długimi spacerami ze słuchawkami na uszach, w które sączą mu mądrości tacy mędrcy jak Osho i de Mello. Tymczasem świat go zaskakuje i żeby go zrozumieć, będzie musiał wyjść ze swojej muszli i zerknąć daleko, daleko wstecz. 

?Świat jest żaden? stawia mnóstwo pytań o naszą wolę, o przeznaczenie. Czy naprawdę jesteśmy kowalami własnego losu, czy może został on wykuty na długo przed naszym urodzeniem? 

Niestety, nie ma w tej powieści czegoś, co by mnie porwało. Sama koncepcja świata wydaje się nieco przeintelektualizowana, a przez to nasz bohater jest postacią niewiarygodną, płaską. Szkoda, bo w wielu momentach czytelnicze serce drgnęło mocniej. Zwłaszcza wówczas, gdy autor wprowadza elementy świata tak dobrze znanego każdemu, kogo można dzisiaj zaliczyć do ludzi w średnim wieku. 

Mimo wszystkich zastrzeżeń, Lech nie jest mi nic winien: te kilka godzin spędzone przy jego powieści dały mi sporo przyjemności, trochę oddechu od czytanej ostatnio w nadmiarze szybkiej, pędzącej na złamanie karku prozy sensacyjnej. Jest to duża wartość. 

Podobne wpisy

  • Kanał jak żywy

    Kanał Bydgoski to dla mnie jedno z najważniejszych miejsc. To świadectwo tożsamości całego regionu, wciąż nie do końca odkryte przez samych mieszkańców, nie mówiąc o turystach. Można o nim pisać pod każdym kątem: historycznym, gospodarczym, politycznym, kulturowym, tożsamościowym. Książka Włodzimierza Sobeckiego taka właśnie jest: jak historia Kanału, wielobarwna, wartka, głęboka. „Kanał Bydgoski i Kanał Górnonotecki….

  • Medyczne zbrodnie nazistów 

    Kiedy w ubiegłym roku ukazała się książka Krzysztofa Drozdowskiego zatytułowana „Medyczne zbrodnie nazistów”, myślami byłem w zupełnie innym aspekcie II wojny. Nasiąkałem wtedy losem łódzkich Żydów, co zaowocowało powieścią „Izaak”. Książkę Krzysztofa wówczas przeczytałem dość powierzchownie. Temat znam, nie krygując się, dość dobrze, ale i tak znalazłem wówczas sporo interesujących informacji i cytatów z niemieckich…

  • Kamień tunguski 

    Znowu Bochus i znowu wyborna zabawa, pełna przygód i mniej czy bardziej spodziewanych zwrotów akcji misja do wykonania. Można powiedzieć, że powieści Krzysztofa Bochusa to odgrzewanie kotletów, ale przecież na tym polega przepis na sukces: wciskamy w gorset gatunku własnego bohatera, doprawiamy oryginalnym zbiorem smaków i smaczków, a następnie patrzymy, jak powstaje przebój. I Bochus…

  • |

    Podróż z buntownikiem

    „Historie autorytetu wobec kultury i edukacji” Lecha Witkowskiego to nie jest przeciętna książka z pogranicza filozofii, socjologii, pedagogiki. Nie tylko ze względu na objętość: ale z ręką na sercu, to 800 stron prawdziwej uczty dla każdego, kto lubi niepokorne umysły ubrane w tak rzadko dzisiaj spotykaną kunsztowną polszczyznę. Książki naukowe, a takie w zdecydowanej większości…

  • Myszka kontratakuje

    Drugi tom trylogii Stiga Larssona uświadomił mi, jakie pokłady autoironii potrafią się kryć w popularnej literaturze. „The girl who played with fire” zaczyna się krótko po tym, kiedy kończy się „The girl with dragon tattoo„. Tylko że bohaterowie jacyś inni, choć ci sami. Dzielny redaktor Blomkvist, który w pierwszym tomie był pozbawionym odporności na damskie…

  • Miłość i inne powody do zwyrodnienia

    Czy można z miłości zostać kompletnym świrem? Pewnie można, ale nie o takie „świrowanie” akurat chodzi w „Keeping the dead” (po polsku wyszło jako „Mumia”). Tess Gerritsen nie lubi prostych rozwiązań. [uwaga: zdradzam fragmenty fabuły] Syn obrzydliwie bogatego biznesmena, pasjonującego się archeologią, zakochuje się w koleżance podczas wykopalisk w Egipcie. Jednak ta miłość jest nie…