2025

  • Piekło jest puste

    Już wiem, dlaczego Remigiusz Mróz sprzedał ponad trzynaście milionów książek w ciągu dziesięciu lat. „Piekło jest puste”, powieść wydana w 2025 roku, dokładnie tłumaczy ten fenomen. Wziąłem ją do ręki przedwczoraj wieczorem. Czytałem do nocy. Czytałem cały kolejny dzień. Skończyłem wieczorem. Dzisiaj już ledwo pamiętam fabułę, ale klimat – doskonale!  Mróz jest mistrzem hipnozy. Potrafi…

  • Drzewo życia, drzewo śmierci

    Znałem dobrze pierwszą książkę poetycką Grażyny Rochny (wówczas jeszcze bez drugiego członu nazwiska -Woźniak). To było trzydzieści lat temu. Grażyna była wtedy nieco sentymentalną, ale równocześnie drapieżną, onieśmielająca rozmachem lirycznym poetką, która frapowała, intrygowała i dawała piękny oddech od agresywnej, momentami wulgarnej i programowo buntowniczej przeciwko całemu światu poezji, jaka wówczas dominowała wśród naszych rówieśników….

  • Obozy niemieckie w latach 1939-1945 w pamięci i dokumentach – przegląd badań

    Co nowego można powiedzieć o obozach po kilkudziesięciu latach intensywnych badań? Ano można napisać artykuł o tym, co już powiedziano 🙂 Ale spokojnie, w tej książce znalazło się sporo naprawdę ciekawych opracowań. W 2022 roku Instytut Północny im. Wojciecha Kętrzyńskiego wspólnie z Centralnym Muzeum Jeńców Wojennych oraz Muzeum Stutthof zorganizował konferencję naukową dotyczącą niemieckich obozów…

  • Droga życia

    Bydgoski rynek poetycki zalewa właśnie fala późnych debiutów. Są wśród nich książki różnego formatu artystycznego, o różnych aspiracjach. Bywają oryginalne i dojrzałe jak tom Witolda Stanisława Kozaka, ale dominują niestety takie, w których zbyt mocno widać przewagę determinacji nad talentem. Nie jest to zarzut, bo przecież nie każdego w kołysce musnęła któraś z lirycznych muz….

  • Czas upływa tykaniem zegara

    Obserwujemy właśnie w Bydgoszczy nieprawdopodobny zbieg bardzo późnych debiutów, lepszych i słabszych, ale na pewno ciekawych. Witold Stanisław Kozak, – nie wypominając: rocznik 1956 – wydał właśnie debiutancki tom poezji zatytułowany ?Czas upływa tykaniem zegara?. Niech nie zrazi czytelnika ten nieco banalny tytuł, któremu towarzyszy adekwatna ilustracja na okładce! Wewnątrz czeka piękne i wzruszające dojrzałością…

  • Światłoczułość

    Sięgałem po ten tytuł z olbrzymimi oczekiwaniami. Nie zawiodłem się. Jeśli rzeczywiście za pseudonimem „Jakub Jarno” kryje się Remigiusz Mróz, to czapki z głów: udowodnił, że potrafi pisać nie tylko dla mas, ale też śmiało porusza się po przestrzeni literatury poważnej, ambitnej, stawiającej przed sobą cele zdecydowanie wykraczające poza rozrywkę.  „Światłoczułość” to niełatwa formalnie opowieść…