Bogactwo myśli, erupcja koncepcji i wymarzony efekt: Niepodległa

Minęło już tyle czasu, że w świadomości Polaków całkowicie zamazały się koszmary zaborów, pulsująca myśl polityczna i niepodległościowa uciskanych rodaków z przełomu XIX i XX wieku, ale też radość z odzyskania po stu latach niepodległości. Wydaje nam się dzisiaj, że to było oczywiste: był Naród, był język, było terytorium, była tożsamość narodowa, więc powstało państwo, prawda? Nieprawda, było wówczas w Europie mnóstwo narodów w takiej sytuacji, a jednak pozbawionych własnego państwa. Zrzut ekranu 2021-06-12 o 12.00.28

Dzisiejsi badacze potrafią spojrzeć na ówczesne realia ze zdrowym, naukowym dystansem zarówno czasowym, jak i ideowym. Warto jednak spojrzeć na tamte czasy oczami kogoś, kto był w środku, a jednak umiał uczciwie przedstawić paletę poglądów i ruchów, które doprowadziły w efekcie do polskiej niepodległości. Wilhelm Feldman, autor „Dziejów polskiej myśli politycznej 1864-1914”, był znanym i ogromnie poważanym literatem i dziennikarzem, krytykiem i historykiem piśmiennictwa, publicystą i pracownikiem społecznym, organizatorem instytucji kulturalnych i dyplomatą. A przy tym był Polakiem dopiero z pierwszego pokolenia. „Wyszedł z chasydzkiej rodziny małomiejskiego ghetta na dalekich kresach podolskich, człowiek, który był Polakiem w pierwszem dopiero pokoleniu; potrafił, przylgnąwszy z entuzjazmem duszy młodzieńczej do kultury polskiej, służyć ofiarnie do ostatniego tchu Polsce i sprawie jej wyzwolenia” – pisze autor przedmowy do drugiego wydania „Dziejów” Leon Wasilewski.

„Dzieje” są podzielone na cztery księgi: „Orjentacja austriacka”, „Polityka trójlojalizmu”, „Odżycie ruchu niepodległościowego w związku z nowoczesnymi ruchami społecznymi” i „Polonia irredenta i dążność autonomiczno-zjednoczeniowa”. Bogaty indeks nazwisk, bogate cytowanie źródeł, a przede wszystkim ich – prowadzony prawie na bieżąco – wybór, dają w efekcie czytelnikowi oryginalny obraz tego bogactwa myśli, które zaowocowało Polską, niepodległą i suwerenną, choć przecież pełną sprzeczności i problemów do rozwiązania.

Mam przykre wrażenie, że dzisiaj nie mamy ani takich myślicieli, ani takich polityków, ani też takich analityków, którzy umieliby w tak obiektywny, rzetelny sposób opisać stan polskiej myśli politycznej.

Podobne wpisy

  • Historia na czerwono

    Podhalańskie podziemie niepodległościowe, czy szerzej – antyhitlerowskie – było ogromne. Walczyli tam wszyscy: ludowcy, komuniści i narodowcy. Walczył tam „Zawisza”, „Tatar”, „Ogień”. Alfons Filar wybrał jednak monochromatyczną, czerwoną wersję historii, w której jedyną znaczącą siłą była na pograniczu polsko-słowackim partyzantka radziecka. Autor „Za pasem broń. Z dziejów ruchu oporu na Podhalu” to znana postać. Jego…

  • Wcale nie taka półostateczna prawda

    Philip K. Dick nie był po prostu pisarzem. Był kimś więcej, zdecydowanie więcej. Ludzi piszących prozę było w historii mnóstwo, ale ludzi piszących historię – zaledwie kilku. W kategorii science fiction był największy. Obok Lema, którego zresztą uznawał za sztuczny byt stworzony przez najdoskonalsze umysły bloku sowieckiego. Sam był półwariatem, półgeniuszem. A „Prawda półostateczna” wydaje…

  • |

    Potulice oskarżają

    W 1968 roku żyło jeszcze wielu naocznych świadków tego, co się działo za murami (a faktycznie – wałami) obozu w Potulicach. Niezmordowany Włodzimierz Jastrzębski (tym razem z Tadeuszem Jaszowskim) w książce „Potulice oskarżają” daje dowody niemieckich zbrodni ludobójstwa.  Ta niewielkich rozmiarów książka stanowi potężne oskarżenie. Na raptem stu stronach autorzy pokazali genezę zjawiska, jak to…

  • Zawołaj mnie

    Małgorzata Grajewska wcześniejszymi książkami poetyckimi dowiodła, że jest jedną z najciekawszych poetek obecnie tworzących w języku polskim. Jej wrażliwość, zarówno językowa, jak i kulturowa, w połączeniu z niesamowitą precyzją słowa i konsekwentnym unikaniem lirycznego przegadania to przepis na tom wierszy, który powinien wstrząsnąć nieco zmurszałym drzewem krajowej poezji. Trzy wcześniejsze zbiory poezji Grajewskiej dotykały spraw…

  • |

    Labirynt narodów i państw. Kim był Nietzsche?

    Jedna z dłużej przeze mnie czytanych książek. Prawie rok, z doskoku, po kilka-kilkanaście stron czytana rzecz nie dlatego, że nudna czy męcząca, po prostu nie przywykłem do tak skrupulatnej pracy badawczej jaką wykonał Miłosz Sosnowski. „Badania nad rodowodem i tożsamością narodową Fryderyka Nietzschego w świetle źródeł literackich, biograficznych i genealogicznych” już samym tytułem mogą przytłoczyć….

  • |

    Irak z pierwszej ręki

    Czuję pewien dyskomfort.  Mimo wszystko jest to specyficzna sytuacja pisać o książce kogoś takiego jak Witek. Napiszę w superlatywach: obrazi się, bo jak niewielu jest czuły na punkcie wiarygodności słowa pisanego. Uwypuklę moim zdaniem słabości książki: też się obrazi, bo kto jak kto, ale ja powinienem docenić tę pozycję na polskim rynku wydawniczym. Nie mam…