Zespół Aspergera. Kompletny przewodnik 

Czytałem wiele książek dotyczących zespołu Aspergera, ale ta jest wyjątkowa. Gdybyście mieli przeczytać na ten temat tylko jedno opracowanie, niech to będzie książek T. Attwooda. 

Czym jest zespół Aspergera, generalnie wszyscy wiedzą. Jeszcze czasem pokutuje wśród ludzi myślenie magiczne, które polega na tym, że zauważa się osoby z „aspergerem” tylko do pewnego wieku. Jakby znikały one po przekroczeniu bariery pełnoletności. Tak nie jest, oczywiście. „Aspiki”, jak się ich nazywa w branży, dożywają sędziwego wieku i ich wyjątkowość ujawnia się do samego końca, choć rzecz jasna w różny sposób. 

Attwood widzi i opisuje nie tylko dzieci, choć poświęca im sporą część opracowania, ale także dorosłych z ZA. Jeden rozdział poświęcił „dokuczaniu i prześladowaniu”. Tę część powinni znać prawie na pamięć ci, którzy pracują z dziećmi i młodzieżą. 

Na mnie największe wrażenie zrobiły rozdziały dotyczące języka, rozumienia i wyrażania emocji oraz rozdział zatytułowany „Trwałe związki”. Z obwoluty wynika, że Attwood ma ogromne doświadczenie, ponoć obejmujące ponad dwa tysiące pacjentów. Ma własną klinikę zajmującą się wyłącznie osobami z zespołem Aspergera. To powoduje, że należy bardzo poważnie wziąć pod uwagę jego obserwacje, niekoniecznie przyjmując wszystko co pisze, jako prawdę objawioną. Bo przecież naczelną zasadą dotyczącą ZA jest to, że nie istnieją dwa takie same przypadki zespołu Aspergera. I to jest piękne, prawda? 🙂 

Podobne wpisy

  • |

    Cudem przeżył, barwnie opisał – Stutthof od środka

    „Żywi niechaj mówią” Wacława Zdrodowskiego to wyjątkowa pozycja w literaturze obozowej. „Opowieść o Stutthofie jest relacją zbeletryzowaną. Literacka forma, nie gubiąc nic z autentyzmu i dokumentalnej wartości, wydaje mi się ciekawszym niż reportaż sposobem zaznajomienia czytelników – zwłaszcza młodego pokolenia – z martyrologią ofiar hitleryzmu” – tłumaczy autor. I ma chyba rację.  Czytałem tę książkę…

  • Partyzantka na ludowo raz jeszcze

    Dalszy ciąg mojej przygody z ludowymi partyzantami spod znaku Batalionów Chłopskich. Znów byłem dwa wieczory w Świętokrzyskiem. Tym razem z oddziałem „Tomasza”. Józef Abramczyk „Tomasz” w swoich wspomnieniach „Partyzanci z kozienickiej puszczy” pisze o swoim oddziale, który walczył w tym samym czasie i prawie tym samym miejscu do oddział „Szczytniaka”. Przygody obu oddziałów, jak pewnie…

  • Akcja z tłem

    Scott Mariani sprzedał na świecie miliony książek. Ja zacząłem przygodę z nim od „Sacred Sword” (Uświęcony miecz?). Kiedy dogorywało powstanie żydowskie, ostatnich kilkuset wojowników z pejsami zamknęło się w twierdzy. Masada była długo oblegana przez Rzymian. Kiedy miała paść, wszyscy żydowscy obrońcy – mężczyźni, kobiety, dzieci – popełnili samobójstwo. Ukrywając w ścianie najświętszą dla nich…

  • Wszyscy muszą zginąć

    Dzieciak wchodzi z bronią do szkoły i zaczyna się jatka. Początek mocny, prawda? Pytanie co dalej. Można, jak u Kinga, pociągnąć wątek gry, która ujawni złożone relacje między rówieśnikami i nieprawdopodobnie skłębioną psychikę głównego bohatera, a można, jak Marcel Moss, skończyć na samej masakrze i paru gejowskich scenach. „Wszyscy muszą zginąć” zapowiada się naprawdę dobrze….

  • Droga życia

    Bydgoski rynek poetycki zalewa właśnie fala późnych debiutów. Są wśród nich książki różnego formatu artystycznego, o różnych aspiracjach. Bywają oryginalne i dojrzałe jak tom Witolda Stanisława Kozaka, ale dominują niestety takie, w których zbyt mocno widać przewagę determinacji nad talentem. Nie jest to zarzut, bo przecież nie każdego w kołysce musnęła któraś z lirycznych muz….

  • Przed telewizorem. Wiersze lekkostrawne

    Bartłomiej Siwiec regularnie podnosi poprzeczkę. Każdy kolejny jego zbiór poezji wydaje się lepszy, dojrzalszy i literacko bardziej kompletny od poprzednich. Każdy też spotyka się z bardzo dobrym przyjęciem czytelników i krytyków, przynosi autorowi recenzje, wyróżnienia i nagrody. Siwiec przez lata wypracował własny, łatwo rozpoznawalny styl i konsekwentnie idzie swoją drogą, nie oglądając się przesadnie na…