Sacrum i dziadostwo

Izrael i Palestyna. Ziemia Święta i Ziemia Przeklęta na jednym, niewielkim kawałku świata. Bliski Wschód ma w sobie coś hipnotycznego, relatywnie mały obszar od Jordanu do wybrzeża, od Libanu do afrykańskiego Egiptu jest wyjątkowy. Zawsze chciałem zobaczyć z bliska to miejsce, gdzie jak nigdzie, od zawsze, ważyły się losy ludzkości. Zobaczyłem. Czuję niedosyt, pojawiło się mnóstwo nowych pytań. Ten region krzyczy z bólu, z samotności. W pamięci zostają twarze, kolory, zapachy. I przestrzeń: bezkresna przestrzeń morza i pustyni. Perła pustyni         Najtaniej dolecieć do Izraela tanimi liniami do Ejlatu (Eilatu, Elatu – pisownia bywa jak zwykle bardzo różna). To miejscowość położona w tak wyjątkowym miejscu, jak to tylko możliwe. Parę kilometrów na południe od egipskiej Taby i parę kilometrów na północ od jordańskiej Akaby. Wciśnięta między Morze Czerwone i pustynię Negew. Nie nastawiajcie się jednak na żadne historyczne rewelacje: to nowoczesny, drogi i nudny jak flaki z olejem kurort. Na ulicach zdecydowanie częściej można usłyszeć rosyjski i polski, niż hebrajski. Ma to swój urok, ale… Nie po to lecieliśmy do Izraela. Święte Świętych     Na szczęście autobus z Ejlatu do Jerozolimy kosztuje ok 20 szekli. Po dwóch godzinach jazdy przez pustynię, która skrywa nie tylko tajemnicę…

Dlaczego Izrael przegrał?
Przeczytane / 25/03/2016

Izrael i Palestyna. Obojętnie jak bardzo jesteśmy niezainteresowani tematem skojarzenie jest jedno: wojna, cierpienie, nienawiść. Od pół wieku na tym relatywnie niewielkim terenie trwa ciągły spór, w którym giną ludzie, ale i powstają fortuny. Richard Ben Cramer spróbował opisać ten tygiel w prosty sposób. “Dlaczego Izrael przegrał?” wydaje się książką słabą, bo co za przyjemność lektury, jeśli sam tytuł mówi wszystko? To pozory, nie dajcie się oszukać. Książka jest wyśmienita. Autor szuka odpowiedzi na cztery fundamentalne pytania: dlaczego w ogóle przejmujemy się Izraelem, dlaczego Palestyńczycy nie mają swojego państwa, dlaczego nie ma tam pokoju i czym jest państwo żydowskie? Odpowiedzi nie będę tutaj streszczał, żeby nie popsuć przyjemności czytania tej książki, ale parę spostrzeżeń autora wynotuję tutaj. Przede wszystkim według Cramera za wszystkim stoi… kasa. Na okupacji Palestyny, na wydzielonych enklawach bez komunikacji między nimi, zarabiają ci, którzy mają zarobić. Nie tylko żydowskie firmy i oficjele, ale także palestyńscy bonzowie. Najważniejsze funkcje w Izraelu pełnią byli generałowie, od spółek do rządu. Ich motto, jak sugeruje Cramer, brzmi: jeśli nie działa siła, użyj większej siły! Według niego to tłumaczy, dlaczego Izrael postępuje tak głupio na terenach okupowanych. Mnie nie przekonał. Przekonuje mnie raczej wersja z pieniędzmi. Najważniejszą zaletą tej książki jest…